Duch gospodarza wrócił do zamku Krzyżtopór?

Data publikacji: 09.05.2019 15:37
Autor: Emilia Sitarska / Kategoria: Wiadomości z regionu
Zamek Krzyżtopór. Widok na stajnię

Zamek Krzyżtopór. Widok na stajnię
Krzyżtopór / Fot. Urszula Gibas

Biała dama, a raczej Czarny Kawaler pojawia się na zamku Krzyżtopór w Ujeździe. Turyści z Kielc zastanawiają się czy na zamek powrócił jego fundator Krzysztof Ossoliński. Mimo że od śmierci wojewody sandomierskiego minęły 374 lata, grupa zwiedzających twierdzi, że udało im się sfotografować możnowładcę podczas majówkowej wizyty.

Zdjęcie wykonane zostało w stajni, gdzie panuje lekki półmrok. Turyści twierdzą, że w czasie robienia zdjęcia nikogo, poza nimi i oddalonymi o kilkadziesiąt metrów innymi osobami, nie było w tym miejscu. Mimo to, na zdjęciu z lewej strony, bardzo blisko turystów widać postać ubraną w brązowy habit z zakrytą twarzą, niosącą w dłoni coś, co wygląda jak topór.

Autorka zdjęcia - Urszula Gibas początkowo nie zwróciła uwagi na postać. Pamięta, że gdy robiła zdjęcie, czekała, aż inni turyści przejdą dalej.

- Nikogo nie było, dlatego nie ma innego wyjaśnienia, niż to, że to jakaś zjawa - twierdzi.

Zdjęciem zainteresował się Paweł Król, szwagier kobiety, który swoje podejrzenia potwierdził u przewodnika zamku. Od razu podejrzewał, że to może być Krzysztof Ossoliński, choć nie widać twarzy, ponieważ zasłania ją kaptur habitu.

Przewodnik Iwona Pawlik twierdzi, że habit jest jedyną przesłanką mówiącą, że to mógł być Krzysztof Ossoliński. W stroju, jaki widać na zdjęciu, został pochowany w Krakowie. Jak dodaje przewodniczka, był to habit zimowy, ponieważ Ossoliński zmarł w lutym.

Iwona Pawlik wyjaśnia, że rezydencja w Ujeździe miała być miejscem, w którym wojewoda spędzi ostatnie lata życia. Zmarł rok po zakończeniu budowy. Pochowanie w habicie mogło świadczyć także o konieczności odpokutowania grzechów.

- Być może wraca tutaj sentymentalnie, aby sprawdzić czy nic złego się tu nie dzieje, ale to też być może pokuta za to, że podczas budowy zamku wykorzystano kozackich jeńców i na ich cierpieniu budowla powstała - przypuszcza Iwona Pawlik.

Dodaje, że wielu turystów pyta o duchy i o to czy w zamku straszy. Są to szczególnie rodziny z dziećmi. Nie każdy turysta upatruje jednak działania sił nadprzyrodzonych w niewyjaśnionych zjawiskach, ale obsługa zamku uważa, że domniemany duch Ossolińskiego może wypromować to miejsce.

Według przekazów mieszkańców Ujazdu i okolic, na zamku widziano także białą damę oraz rycerza na czarnym koniu, czyli Krzysztofa Baldwina, syna Krzysztofa Ossolińskiego, który poległ z rąk Tatarów pod Zborowem w 1649 roku.

Tagi do tego wpisu
adv adv
Wiadomości
Reklama