Jak pomóc zwierzętom w czasie upałów?

Data publikacji: 25.06.2019 13:46
Autor: Monika Miller , Mateusz Kaczmarczyk / Kategoria: Wiadomości z regionu

 
Fot. Kamil Król / Radio Kielce

Wakacje i upały to także trudny czas dla zwierząt. Doktor Bartłomiej Kabała, lekarz weterynarii informuje, że jeżeli trzymamy czworonogi w kojcu, to powinniśmy zapewnić im czystą wodę. Ponadto budy muszą znajdować się w zacienionych miejscach. Lekarz przypomina także, że powinniśmy zwracać uwagę na wszystkie zwierzęta, nie tylko na własne.

- Reagujmy, jeżeli ktoś nieodpowiednio opiekuje się czworonogiem. Kiedy zauważymy, że ktoś trzyma psa na łańcuchu, w nasłonecznionym miejscu lub zwierzę nie ma dostępu do wody zwróćmy mu uwagę - powiedział dr Bartłomiej Kabała.

Jeżeli mieszkamy w domkach jednorodzinnych, możemy także wystawić przed bramą miski z wodą. Skorzystają z niej bezpańskie zwierzęta.

Z kolei, kiedy mieszkamy w bloku i zostawiamy psa lub kota na cały dzień w domu, przed wyjściem powinniśmy zasłonić żaluzje, napełnić miskę wodą i uchylić okno. Warto zostawić otwarte drzwi do łazienki, gdzie zwierzę będzie mogło położyć się na chłodnych płytkach.

Jeżeli decydujemy się wyjechać z psem lub kotem na wakacje, nie możemy zapominać o tym, aby w trakcie postojów umożliwić im napicie się wody.

- Pamiętajmy o tym, że dla zwierzaka nie jest dobra gwałtowna zmiana temperatury i nie powinien wychodzić z pojazdu, kiedy w środku jest 18 stopni, a na zewnątrz 36 stopni Celsjusza - przypomina dr Bartłomiej Kabała.

Jeżeli zauważymy, że nasze zwierzę jest osłabione, zieje i nie może się podnieść, to prawdopodobnie doszło u niego do przegrzania organizmu. W takiej sytuacji należy ochłodzić psa lub kota zmoczonym ręcznikiem i jak najszybciej zawieźć do lekarza weterynarii.

Ponadto miski z wodą przeznaczoną dla czworonogów znajdują się w Kielcach przy parkingu Centrum i w okolicy galerii handlowej przy ul. Planty. Michał Miszczyk, prezes kieleckiej Zieleni Miejskiej, wyjaśnia, że w ubiegłych latach przedsiębiorstwo prowadziło akcję rozstawiania poidełek dla zwierząt na terenie całego miasta. Nie trzeba było jednak długo czekać, aby miski zaczęły znikać z ulic i parków. Dwa lata temu Zieleń Miejska z kilkudziesięciu misek odzyskała zaledwie jedną.

- Przy obu obiektach znajduje się nadzór pracowników Zieleni Miejskiej, którzy mogą na bieżąco dolewać wody do poidełek i pilnować ich przed mieszkańcami, którym takie miski mogą się przydać – wyjaśnia.

Tagi do tego wpisu
Podobne wiadomości
Reklama