Policjanci kontrolują kierowców na feralnym skrzyżowaniu

Data publikacji: 08.08.2019 14:17
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu
Policyjna akcja na skrzyżowaniu w Rudzie Malenieckiej

Policyjna akcja na skrzyżowaniu w Rudzie Malenieckiej
Ruda Maleniecka. 08.08.2019 / Fot. Daria Pycia / Radio Kielce

Od początku roku, cztery osoby straciły życie na skrzyżowaniu dróg krajowych nr 42 i 74 w Rudzie Malenieckiej w powiecie koneckim. Aby zapobiec kolejnym wypadkom, świętokrzyska policja od rana kontroluje kierowców. Funkcjonariusze sprawdzają, czy osoby prowadzące pojazdy jeżdżą z odpowiednią prędkością i zatrzymują się przed znakiem STOP.

- To najczęstsze przyczyny zdarzeń drogowych w tym miejscu - informuje komisarz Artur Putowski, zastępca naczelnika Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach.

Jak dodaje, oznakowanie na krzyżówce jest prawidłowe. - Są tu czytelne znaki STOP, zarówno z lewej jak i z prawej strony. Na jezdni jest dokładnie zaznaczone miejsce, w którym obowiązkowo należy się zatrzymać, jednak nie wszyscy to robią. Są kierowcy, którzy traktują znak STOP, jak znak „ustąp pierwszeństwa przejazdu”, co jest niezgodne z prawem - dodaje Artur Putowski.

Kierowcy samochodów ciężarowych i autobusów są kontrolowani przez Inspekcje Transportu Drogowego. Funkcjonariusze, oprócz stanu technicznego pojazdu, sprawdzają także czas pracy, wykazany na tachografie. - Kierowca, który jeździ ponad określony prawem czas, będzie zmęczony, przez co może nie zauważyć znaku STOP i spowodować śmiertelny wypadek - dodaje kom. Artur Putowski.

Do kontroli drogowej został zatrzymany m. in. pan Stanisław, który bardzo często pokonuje feralne skrzyżowanie w Rudzie Malenieckiej. Jego zdaniem, aby zapobiec kolejnym wypadkom należy wybudować rondo. Jeżeli nie rondo, to przynajmniej światła - dodaje pan Stanisław.

Niedaleko tzw. „skrzyżowania rudzkiego” znajduje się krzyżówka „radoszycka”, która także zbiera śmiertelne żniwo. W ciągu ostatnich 10 lat, doszło na nich w sumie do 103 wypadków, w których zginęło 18 osób, a 120 zostało rannych.

Małgorzata Pawelec - Buras, rzecznik prasowy kieleckiego oddziału Generalnej Dyrekcji dodaje, że jeszcze w tym roku na obydwu skrzyżowaniach powstanie sygnalizacja świetlna.

Reklama