Kielecki park bez ptaków. Dlaczego?

Data publikacji: 15.10.2019 12:58 / Data aktualizacji: 15.10.2019 17:25
Autor: Radosław Podsiadły , Mateusz Kaczmarczyk / Kategoria: Wiadomości z regionu
15.10.2019. Kielce. Puste woliery w kieleckim Parku Miejskim

15.10.2019. Kielce. Puste woliery w kieleckim Parku Miejskim
Fot. Radio Kielce

Koniec ptaszarni w kieleckim Parku Miejskim. Jedna z największych atrakcji tego miejsca, często odwiedzana przez rodziny z dziećmi zostanie zlikwidowana - tak zdecydowali urzędnicy z ratusza. Ostatnie ptaki zostały dziś wywiezione z woliery.

Spacerowicze, którzy chcieli zobaczyć dzisiaj ptaki, zastali puste klatki. Mówią, że miejsce było bardzo popularne wśród turystów i miejscowych, a szczególnie dzieci. To była jedna z wizytówek miasta. Dodają, że jeśli warunki były nieodpowiednie dla zwierząt, powinny zostać polepszone. Rozwiązaniem nie jest na pewno likwidowanie całej atrakcji.

- Zawsze przychodziliśmy tutaj całą rodziną. Wnuczka bardzo lubiła to miejsce. Dzisiaj będziemy musieli zadowolić się spacerem. Nie rozumiem tej decyzji. Jeśli warunki dla ptaków rzeczywiście były w tym miejscu niewystarczające, to powinno się zmodernizować ptaszarnię, lub przenieść ją w inne miejsce - mówią.

Podobnego zdania jest radny Marcin Stępniewski z PiS. Jego zdaniem, decyzja o zamknięciu woliery jest próbą ratowania budżetu miasta. Określa ją jako pochopną, a zamiast tego proponowałby zmianę miejsca lub przebudowanie atrakcji tak, aby spełniała wyższe standardy.

Tymczasem prezydent Bogdan Wenta zdecydował o likwidacji ptaszarni. W uzasadnieniu tej decyzji rzecznik urzędu pisze, że to efekt sugestii mieszkańców, którzy mieli być zaniepokojeni warunkami bytowania ptaków w wolierze.

Cezary Bajek z Kieleckiego Związku Hodowców Gołębi Rasowych i Drobiu Ozdobnego zaznacza, że ptaki ozdobne bardzo dobrze znoszą zarówno zimę, jak i warunki ograniczonej wolności. Przyznaje, że w przypadku szczególnie dużych ptaków, jak np. pawie, klatki powinny być bardziej przestronne, ale tego typu modyfikacja to koszt maksymalnie kilku tysięcy złotych.

Ptaszarnia powstała w 2004 roku z inicjatywy ówczesnego prezydenta Wojciecha Lubawskiego. W najlepszych latach przebywało tam nawet 60 ptaków. Plany zakładały rozbudowanie klatek wzdłuż więziennego muru.

Ptaki zostały przetransportowane do nowego miejsca, do ośrodka „Ptakolub” w Złotej koło Pińczowa.

Reklama