Na wałach Koprzywianki nic się dzieje. Mieszkańcy się boją, rzeczniczka uspokaja

Data publikacji: 21.11.2019 19:37
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik / Kategoria: Wiadomości z regionu
Wały w Andruszkowicach na Koprzywiance

Wały w Andruszkowicach na Koprzywiance
Andruszkowice. 06.08.2019 / Fot. Grażyna-Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

Wciąż nie wznowiono prac na wałach rzeki Koprzywianki w powiecie sandomierskim. W czerwcu tego roku wykonawca robót firma Energopol, ogłosiła upadłość i przerwała roboty. Mieszkańcy obawiają się, że gdyby doszło do podniesienia się poziomu rzeki, wtedy niedokończone wały nie będą stanowić żadnego zabezpieczenia.

Inwestycja jest realizowana w ramach wielomilionowego projektu pn. "Ochrona przeciwpowodziowa  Sandomierza”. Magdalena Gala, rzecznik Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Krakowie  zapewnia, że mieszkańcy mogą czuć się bezpiecznie, ponieważ na wałach rzeki Koprzywianki firma Energopol zdążyła wykonać wszystkie najważniejsze prace, które dotyczyły uszczelnienia wałów. Do wykonania zostały tylko prace ziemne związane z nadaniem ostatecznego kształtu wałom, ukształtowaniem terenu i uporządkowaniem placu budowy.

Rzeczniczka poinformowała, że po nowym roku prace na wałach zostaną wznowione. Będzie je realizować firma Meldbud - partner konsorcjum, w skład którego wchodziła firma Energopol.
Modernizacja wałów rzeki Koprzywianki finansowana jest z Banku Światowego. Inwestorem jest  Państwowe Gospodarstwo Wodne „Wody Polskie”. W sumie zakres prac obejmuje prawie 13 km wałów po obu stronach Koprzywianki na terenie trzech gmin: Sandomierza, Samborca i Koprzywnicy.

W najbliższych dniach ma odbyć się kolejne spotkanie w sprawie tej inwestycji w Starostwie  Powiatowym w Sandomierzu.

Reklama