W Końskich powstała komisja, która ma upamiętnić żołnierzy niezłomnych

Data publikacji: 10.12.2019 11:58
Autor: Magdalena Galas-Klusek / Kategoria: Wiadomości z regionu
10.12.2019. Końskie. Komisja upamiętniająca żołnierzy niezłomnych. Na zdjęciu (od prawej): Jan Nowak - przewodniczący komisji, Dariusz Kowalczyk - dyrektor Biblioteki Miejskiej w Końskich, Damian Milczuszek - Stowarzyszenie Libera Respublica, Marek Kozerawski - radny, Grzegorz Włodarczyk - potomek Mieczysława Włodarczyka, żołnierza niezłomnego, Piotr Słoka - przewodniczący Rady Miejskiej, Marian Wikiera - historyk i Andrzej Kosma - prezes koneckiego Koła Światowego Związku Żołnierzy AK

10.12.2019. Końskie. Komisja upamiętniająca żołnierzy niezłomnych. Na zdjęciu (od prawej): Jan Nowak - przewodniczący komisji, Dariusz Kowalczyk - dyrektor Biblioteki Miejskiej w Końskich, Damian Milczuszek - Stowarzyszenie Libera Respublica, Marek Kozerawski - radny, Grzegorz Włodarczyk - potomek Mieczysława Włodarczyka, żołnierza niezłomnego, Piotr Słoka - przewodniczący Rady Miejskiej, Marian Wikiera - historyk i Andrzej Kosma - prezes koneckiego Koła Światowego Związku Żołnierzy AK
Fot. Magdalena Galas-Klusek / Radio Kielce

W Końskich ma powstać obelisk lub tablica upamiętniająca żołnierzy niezłomnych. Burmistrz Krzysztof Obratański powołał komisję, która ma zająć się tą inicjatywą.

Radny Marek Kozerawski mówi, że w mieście nie ma miejsca, gdzie 1 marca w Dzień „Żołnierzy Wyklętych” można upamiętnić bohaterów, którzy po wojnie walczyli o niepodległość Polski.

- Są to osoby godne imiennego upamiętnienia na obelisku czy tablicy m.in. Edward Szewczyk czy Mieczysław Włodarczyk. To żołnierze organizacji zbrojnej "Wolność i Niezawisłość" najliczniejszej na terenie powiatu koneckiego. Walczyli przez półtora roku - mówi radny.

Jan Nowak, przewodniczący komisji, podkreśla, że w Końskich było wiele osób, które działały w podziemiu antykomunistycznym.

- Wielu żołnierzy walczyło o wolną Polskę również po wojnie. Wielu z nich zostało skatowanych i zamordowanych w urzędzie bezpieczeństwa. Nawet nie wiemy gdzie spoczywają ich szczątki - dodaje.

W poszukiwanie miejsca pochówku zaangażowani są członkowie stowarzyszenia „Libera Respublica”. Damian Milczuszek ze stowarzyszenia uważa, że takich osób może być nawet około 60.

- To są żołnierze oddziałów partyzanckich i całej opozycji antykomunistycznej, których do tej pory nie udało się odnaleźć. Według przekazów ostatnie miejsca w jakich ich widziano to więzienie koneckie lub Powiatowy Urząd Bezpieczeństwa - mówi.

Według wstępnych planów w okolicach tych budynków może zostać ustawiona tablica lub obelisk.

Reklama