Jechał pijany pod prąd i spowodował śmiertelny wypadek. Wkrótce stanie przed sądem

Data publikacji: 12.12.2019 13:57
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu
Kielce. Prokuratura Okręgowa w Kielcach

Kielce. Prokuratura Okręgowa w Kielcach
Fot. Patryk Cudzik / Radio Kielce

12 lat pozbawienia wolności grozi 30-letniemu Piotrowi M. Mężczyzna jest oskarżony o spowodowanie śmiertelnego wypadku na trasie S7 w Tokarni. Do zdarzenia doszło 22 lipca. Wówczas zderzyły się tam dwa pojazdy - samochód osobowy i bus.

Po przybyciu na miejsce, policjanci ustalili, że osobowy volkswagen, prowadzony przez 30-letniego kierowcę jechał pod prąd pasem w kierunku Warszawy. Czołowo zderzył się z jadącym z przeciwka volkswagenem transporterem, którym kierował 35-letni mężczyzna podróżujący z 59-letnią kobietą.

W wyniku zderzenia śmierć poniósł kierowca dostawczego samochodu, pozostałe trzy osoby zostały ranne. Kierowca osobówki miał ponad 2 promile alkoholu w organizmie.

Małgorzata Szuba, szefowa Prokuratury Rejonowej Kielce-Zachód, która prowadziła postępowanie w tej sprawie, informuje iż skierowano akt oskarżenia do sądu. Piotr M. usłyszał dwa zarzuty. Pierwszy związany jest ze spowodowaniem śmiertelnego wypadku drogowego w stanie nietrzeźwości. Drugi dotyczy kierowania pojazdu w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna był już wcześniej karany za jazdę pod wpływem alkoholu.

Wkrótce powinien zostać wyznaczony pierwszy termin rozprawy.

Reklama