Sandomierskie jabłka na arabskich stołach?

Data publikacji: 18.01.2020 14:18
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik / Kategoria: Wiadomości z regionu

 
Fot. Krzysztof Żołądek / Radio Kielce

Właściwy dobór odmian jabłek i zdobywanie nowych rynków zbytu - to najważniejsze wyzwania stojące przed sandomierskimi sadownikami z jednego z największych zagłębi jabłkowych w kraju.

Idaret - to odmiana jabłek, która przez wiele lat była sprzedawana na rynek wschodni, bo tam cieszyła się największą popularnością. Rosyjskie embargo na polskie owoce i warzywa trwa od sierpnia 2014 roku. W związku z tym w sandomierskich sadach pojawiają się nowe odmiany, by wkroczyć na inne rynku zbytu. Trwają poszukiwania odbiorców w krajach arabskich, Indiach. Były też próby wysyłania jabłek do Chin, a jedna z grup producentów ma już pewne doświadczenie w handlu z Wietnamem. 

Jak powiedział Marek Kawalec, właściciel firmy Leaf Media, organizator Sandomierskich Spotkań Sadowniczych, jednak często najbliższe kraje okazują się ogromnym rynkiem zbytu.

- Pokazują to statystyki chociażby sprzedaży jabłek do Czech czy na Litwę. Wymagania klientów z nowych rynków zbytu są inne od rosyjskich. Nowi partnerzy handlowi poszukują innych smaków jabłek, chcą np. aby były one jednokolorowe i czerwone. Wymagań jest znacznie więcej i trzeba im sprostać, stąd konieczność wymiany sadów - dodał Marek Kawalec.

Podczas najbliższego zjazdu sadowniczego, który odbędzie się Sandomierzu w dniach 29 i 30 stycznia producenci dyskutować będą m.in. o rynku i zapasach jabłek w Polsce, ale także o wymaganiach nowych odbiorców oraz o umowach i windykacjach należności.

Reklama