Remis w Białymstoku. Korona znów w strefie spadkowej [ZAPIS RELACJI]

Data publikacji: 16.02.2020 12:00 / Data aktualizacji: 16.02.2020 17:43
Autor: Rafał Szymczyk / Kategoria: Sport
16.02.2020. Białystok. Mecz Jagiellonia Białystok - Korona Kielce

16.02.2020. Białystok. Mecz Jagiellonia Białystok - Korona Kielce
Fot. Krzysztof Bujnowicz / Radio Kielce

- Trzeba cieszyć się z tego punktu – powiedział bramkarz Korony Marek Kozioł, po zremisowanym bezbramkowo meczu 22. kolejki PKO Ekstraklasy w Białymstoku z Jagiellonią. Dla kielczan był to czwarty mecz z rzędu bez porażki.

- Przez większą część spotkania to Jagiellonia miała przewagę. Stworzyła sobie także kilka klarownych sytuacji. Strzeliła gola, który nie został uznany po długiej wideo weryfikacji. Z przebiegu meczu uważam, że to dla nas bardzo cenny punkt chociaż w końcówce mogliśmy się pokusić o skarcenie białostockiej drużyny - dodał Marek Kozioł.

- Trudny teren, przeciwnik zmotywowany po porażce z Wisłą w Krakowie, było też widać od pierwszej minuty, jakość indywidualną poszczególnych zawodników, determinację i dążenie do zdobycia bramki. Był to trudny moment dla nas, tym bardziej że wypadł nam w ostatnim momencie kluczowy zawodnik środka pola Jakub Żubrowski. Podjęliśmy decyzję, że dziś zadebiutuje na tej pozycji D'Sean Theobalds. I pierwsza połowa tak się toczyła, że zagrożenie narastało, ale to myśmy mieli piłkę w ostatniej minucie można powiedzieć, nie meczową, ale „połówkową”. W drugiej połowie wyglądaliśmy lepiej, byliśmy groźniejsi, potrafiliśmy przeszkadzać na połowie przeciwnika, potrafiliśmy coś wykreować. Końcówka była niby nerwowa, ale to znów my mieliśmy piłkę meczową. Ale tak to w piłce jest, widocznie nie zasłużyliśmy dzisiaj na bramkę, dlatego cieszymy się z punktu, bo jest wywieziony z ultra ciężkiego teren - ocenił trener kielczan Mirosław Smyła. 

- Myślę, że zagraliśmy całkiem dobre spotkanie, wykreowaliśmy sobie wiele bramkowych sytuacji, ale w piłce nożnej nie jest łatwo zapunktować. Uważam, że zasłużyliśmy na zwycięstwo, ale w kilku sytuacjach zabrakło nam szczęścia - stwierdził szkoleniowiec „Jagi” Iwajło Petew. 

Za tydzień kielczanie zmierzą się w Krakowie z Wisłą. „Biała Gwiazda” po zwycięstwie w Lubinie z Zagłębiem 1:0 zepchnęła Koronę do strefy spadkowej. 

Jagiellonia Białystok - Korona Kielce 0:0.

Żółta kartka: Jagiellonia - Zoran Arsenic. Korona - D'Sean Theobalds, Erik Pacinda, Marcin Cebula, Milan Radin, Marek Kozioł.

Sędzia: Daniel Stefański (Bydgoszcz). Widzów: 7 518.

Jagiellonia Białystok: Dejan Iliev - Andrej Kadlec, Zoran Arsenic, Bogdan Tiru, Bartłomiej Wdowik - Tomas Prikryl (62. Martin Kostal), Taras Romanczuk, Juan Camara (67. Maciej Makuszewski), Martin Pospisil, Jesus Imaz - Jakov Puljic.

Korona Kielce: Marek Kozioł - Mateusz Spychała, Adnan Kovacevic, Ivan Marquez, Grzegorz Szymusik - Erik Pacinda (59. Marcin Cebula), Milan Radin, D'Sean Theobalds (62. Jacek Kiełb), Bojan Cecaric (75. Michal Papadopulos) - Matej Pucko, Petteri Forsell.

16.02.2020. Białystok. Mecz Jagiellonia Białystok - Korona KielceFot. Rafał Szymczyk / Radio Kielce

Reklama