Bitwa, która ocaliła Europę przed bolszewizmem zostanie upamiętniona

Data publikacji: 03.07.2020 15:50
Kategoria: Strefa munduru /Źródło: PAP
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Marzena Mąkosa - Radio Kielce / Wkroczenie uczestników kadrówki

MON dostało pozwolenie na budowę Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r. w Ossowie - poinformował w piątek szef resortu obrony Mariusz Błaszczak. Zapowiedział też rozpoczęcie prac budowlanych nowego muzeum.

„Bardzo dobra wiadomość Mamy pozwolenie na budowę Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Ossowie, a więc rozpoczynamy prace budowlane" - napisał w piątek szef MON na Twitterze.

Budowę muzeum Błaszczak ogłosił w 2018 r., w 98. rocznicę zwycięskiej dla Polaków bitwy z Armią Czerwoną. Zapowiadał wtedy, że Muzeum Bitwy Warszawskiej w Ossowie pod Warszawą zostanie oddane do użytku za dwa lata, w 100-lecie triumfu Polaków nad bolszewikami. Będzie ono filią Muzeum Wojska Polskiego.

14 lutego 1919 roku doszło do pierwszych walk między oddziałami Wojska Polskiego i Armii Czerwonej. Był to początek wojny polsko-bolszewickiej. Bój z bolszewikami pod Ossowem koło Wołomina rozegrał się 14 sierpnia 1920 r. i był on częścią Bitwy Warszawskiej, w wyniku której Armia Czerwona została zmuszona do odwrotu. Bitwa, która przeszła do historii pod nazwą "Cudu nad Wisłą", uratowała Polskę i kraje Europy Zachodniej przed komunizmem. Lenin dążył bowiem do zajęcia Polski, a następnie wsparcia komunistów niemieckich. Została ona uznana za osiemnastą, pod względem znaczenia, bitwę w historii świata.

Bitwa pod Ossowem należała do najkrwawszych i najbardziej dramatycznych spośród walk toczonych w obronie stolicy. Wielkim męstwem wykazali się żołnierze Legii Akademickiej. W jej szeregach walczyli nie tylko studenci, ale także młodzież gimnazjalna i harcerze.

Polscy żołnierze stawiali pod Ossowem zacięty opór atakującym Rosjanom. Mimo wyczerpania i poważnych strat Polacy poderwali się do kontrataku. Doszło do walk wręcz. Przeważające siły wroga musiały ustąpić. Zwycięstwo zostało jednak drogo okupione. W walkach poległo, zaginęło i zostało rannych ok. 600 żołnierzy.

Reklama