Chce go skazać kilka prokuratur, ale sąd uznał, że wystarczy miesiąc aresztu

Data publikacji: 22.10.2020 15:57
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne
Fot. ms.gov.pl

Prokuratura nie zgadza się z decyzją sądu, który rozpatrywał wniosek o tymczasowe aresztowanie 32-letniego Piotra G. Zdaniem śledczych, mężczyzna powinien spędzić za kratami najbliższe 3 miesiące, a sąd uznał, że wystarczy miesiąc.

Piotr G. z Białegostoku został zatrzymany w ubiegłą środę przez kieleckich policjantów. Do dyżurnego zadzwonił wówczas mieszkaniec województwa opolskiego, który stwierdził, że ktoś przywłaszczył jego samochód. W pojeździe zamontowany był lokalizator GPS, w związku z czym wiadomo było, że znalazł się w Kielcach. Funkcjonariusze ustalili, że samochód jedzie ulicą Ogrodową i postanowili go zatrzymać. Kierowca pojazdu uderzył jednak w radiowóz.

W trakcie kontroli wyszło na jaw, że 32-letni kierowca, jest poszukiwany przez policję. W bagażniku skradzionego auta znajdowały się cztery hulajnogi elektryczne, które prawdopodobnie również zostały skradzione.

Sprawą zajęła się Prokuratura Rejonowa Kielce-Wschód. Piotr G., usłyszał trzy zarzuty - informuje prokurator Beata Zielińska-Janaszek, szefowa instytucji.

- Chodzi przede wszystkim o niezatrzymanie się 14 października do kontroli drogowej, oszustwo związane z wypożyczeniem pojazdu oraz oszustwo przy wypożyczeniu 4 hulajnóg elektrycznych - mówi.

Jak dodaje, wszystkie przestępstwa zostały popełnione w recydywie. Piotr G. w lutym opuścił bowiem więzienie, gdzie odbywał karę 2 lat pozbawienia wolności za przestępstwa przeciwko mieniu.

Okazało się, że mężczyzna jest poszukiwany przez co najmniej kilka jednostek policji i prokuratury z całego kraju. Ze wstępnych ustaleń wynika, że Prokuratura Rejonowa Wrocław Krzyki- Wschód prowadzi postępowanie, w którym Piotr G. ma usłyszeć 7 zarzutów związanych z popełnieniem przestępstw przeciwko mieniu, oszustw, przywłaszczeń i kradzieży.

Prokuratura Rejonowa Wrocław Krzyki-Zachód również prowadzi przeciwko niemu postępowanie. Mężczyzna ma tam usłyszeć 5 zarzutów, a w Prokuraturze Rejonowej w Trzebnicy kolejne 5.
Śledczy z Kielc skierowali do miejscowego Sądu Rejonowego wniosek o tymczasowe aresztowanie mężczyzny na 3 miesiące. Sąd uznał jednak, że miesiąc będzie wystarczający - informuje sędzia Tomasz Durlej, rzecznik instytucji.

- Tymczasowe aresztowanie jest najsurowszym środkiem zapobiegawczym i sąd podczas ustalania jego trwania bierze pod uwagę to, jakie czynności mają być przeprowadzone bezpośrednio z podejrzanym. Prokurator we wniosku wskazał, że taki dowód będzie przeprowadzony jeden, czyli będzie sporządzana opinia psychiatryczna biegłych. Sąd uznał, że można to zrobić w ciągu miesiąca - dodaje.

Z tą decyzją nie zgadza się prokuratura, która złożyła na nią zażalenie.

- Jeden miesiąc, w którym ma trwać izolacja podejrzanego, nie pozwoli na realizację czynności. Przepisy nakładają na prokuratora obowiązek skierowania aktu oskarżenia 14 dni przed upływem tymczasowego aresztowania. Więc rzeczywisty okres trwania tego postępowania, na skutek decyzji sądu, musiałby trwać zaledwie 2 tygodnie, co w przypadku tak rozbudowanej przestępczej działalności podejrzanego, jest niemożliwe do wykonania - zaznacza Beata Zielińska-Janaszek. Zażalenie wkrótce rozpatrzy Sąd Okręgowy w Kielcach.

Mężczyźnie grozi 12 lat więzienia.

Tagi do tego wpisu
Reklama