Domański: w sprawie wydarzeń z 4 lipca 1946 roku nie powiedziano jeszcze ostatniego słowa

Data publikacji: 03.07.2020 08:30 / Data aktualizacji: 03.07.2020 09:54
Autor: Katarzyna Podraza / Kategoria: Wiadomości z regionu
dr Tomasz Domański - kielecka delegatura IPN

dr Tomasz Domański - kielecka delegatura IPN
Fot. Karol Żak / Radio Kielce

- Tylko prawda ma sens i może być lekarstwem na wzajemne urazy i rozdrażnienie - tak o trudnym czasie okupacji niemieckiej i sowieckiej oraz latach powojennych w relacjach polsko-żydowskich mówił na naszej antenie dr Tomasz Domański z kieleckiej delegatury Instytutu Pamięci Narodowej.

Gość Radia Kielce przyznał, że stosunki obojga narodów w XX wieku budziły i nadal budzą wśród historyków niesłabnące zainteresowanie. Zwłaszcza dochodzenie do prawdy w sprawie wydarzeń z 4 lipca 1946 roku. Jutro przypada 74. rocznica pogromu kieleckiego.

Dr Tomasz Domański analizując relacje polsko-żydowskie stwierdził, że na ich pogorszenie wpłynęło wiele czynników.

- Zwłaszcza motywów ekonomicznych, które w latach 30. ubiegłego wieku wiązały się z rozwojem gospodarczym, a co za tym idzie - ostrą konkurencją, co w konsekwencji generowało konflikty między Polakami a Żydami. Pojawiły się też kwestie związane z asymilacją ludności żydowskiej. Największe emocje wciąż budzą jednak wydarzenia z 4 lipca w Kielcach. Rodzą się pytania dotyczące ludzkich zachowań - mówił gość Radia Kielce.

Jego zdaniem, to polityka niemiecka wymuszała na Polakach zajęcie negatywnych postaw wobec Żydów.

- Były przypadki postaw niegodnych wobec Żydów, nikt tego nie ukrywa i nie neguje. Zawsze należy badać te relacje rzetelnie, w oparciu o dokumenty, bo tylko prawdziwe opisanie historii ma sens - podkreślił historyk z IPN. 

Dr Tomasz Domański pytany o wydarzenia z 4 lipca 1946 roku stwierdził, że biorąc pod uwagę wiedzę dr. Ryszarda Śmietanki-Kruszelnickiego z kieleckiej delegatury IPN, zajmującego się tym tematem, nie powiedziano w tym obszarze ostatniego słowa.

- Udało mu się odnaleźć pewne dokumenty, które wskazują na to, że można jeszcze weryfikować przebieg wydarzeń pod kątem obecności załogi Huty Ludwików, badania zachowania tłumu i jego agresywności przy ulicy Planty 7, ale także próbować porównać tę sytuację z podobnymi, do których doszło wówczas w innych miejscach Kielc, gdzie udało się dobrze zapanować nad tłumem - dodał dr Tomasz Domański.

Jak już informowaliśmy, relacje polsko-żydowskie będą tematem konferencji online organizowanej przez delegaturę IPN w Kielcach oraz Instytut Historii Uniwersytetu Jana Kochanowskiego 6 lipca. Pojawią się m.in. kwestie dotyczące badań nad pogromem w Kielcach w świetle literatury obcojęzycznej.

Tagi do tego wpisu
adv adv
Wiadomości
Reklama