Dominik Tarczyński: deklaracja prawicowych partii odpowiedzią na kryzys Europy

Data publikacji: 02.07.2021 16:05
Autor: Marlena Płaska / Kategoria: Wiadomości z regionu
Na zdjęciu: Dominik Tarczyński - europoseł PiS

Na zdjęciu: Dominik Tarczyński - europoseł PiS
Fot. Dominik Tarczyński/Twitter

Pieniądze, które Putin zarobi na Nord Stream 2 zostaną przekazane na jego armię, a jego armia uda się do Gruzji, na Ukrainę, a potem może do Polski i innych krajów - przestrzegał europoseł Prawa i Sprawiedliwości Dominik Tarczyński w trakcie dyskusji w tureckim publicznym kanale informacyjnym TRT World nadającym w języku angielskim.

W rozmowie z Radiem Kielce polityk dodał, że trwające dyskusje na temat przyszłości Europy wskazują na zagrożenie ze strony Rosji.

 - Chodzi o przyszłość bezpieczeństwa Europy. Powtarzamy dlatego od lat, że ci, którzy popierają projekt Nord Stream2, popierają tak naprawdę siłę Putina - mówił.

Dominik Tarczyński podkreślił, że w tym kontekście bardzo ważna jest deklaracja podpisana przez przedstawicieli europejskich partii prawicowych, m.in. Prawo i Sprawiedliwość oraz węgierski Fidesz. 

- Ta deklaracja jest podpisana, nie będzie ona żadną rewolucją w Unii Europejskiej, ale pokazaniem Europejczykom, że siła konserwatywna, konserwatywne myślenie o przyszłości Europy ma sens. Cieszę się, że podpisaliśmy tę deklarację. To jest właśnie spojrzenie, które pokazuje, że myślimy o przyszłych pokoleniach. Nord Stream2 będzie przynosił profity przez lata, my także nie jesteśmy politykami, którzy myślą o chwili obecnej, ale o tym, co będzie za 20-30 lat. Ta deklaracja i dyskusje o Nord Stream2 to podjęte wspólne działania na rzecz obrony Europy - dodał. 

Kiedy podczas telewizyjnej dyskusji przedstawicielka Włoskiego Instytutu Międzynarodowego zarzuciła Dominikowi Tarczyńskiemu, że demokracja w Polsce jest zagrożona, polityk zaprosił ją do Warszawy, podkreślając, że w naszym kraju nie ma np. terrorystycznych ataków samobójców.

- Te populistyczne zarzuty o brak demokracji w Polsce słyszymy od przejęcia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość w Polsce. Moja dyskutantka była z Włoch. Tam widzimy tak naprawdę chaos, niebezpieczeństwo, gwałty, palące się samochody, nielegalnych imigrantów, na których w Polsce się nie zgodziliśmy. Widzimy przestępstwa, których na polskich ulicach nie ma. Więc jeśli w Polsce nie ma całego zła, które niesie ta "demokracja" liberalna, którą reprezentują Włosi, Niemcy, czy Francuzi, to ja wolę, aby Polska była taką, jaką jest dzisiaj, a więc bezpieczną - dodał.

W podpisanej w piątek przez liderów europejskich partii centro-prawicowych, w tym prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego deklaracji podkreślono, że Unia Europejska potrzebuje głębokiej reformy, gdyż dzisiaj zamiast chronić Europę, UE staje się źródeł problemów.

 

adv adv
Wiadomości
Reklama