Dominik Tarczyński: musimy bronić Polski w Brukseli

Data publikacji: 15.09.2020 15:04
Autor: Michał Kita / Kategoria: Wiadomości z regionu


Fot. Dominik Tarczyński/facebook

W poniedziałek Parlamencie Europejskim odbyła się debata dotycząca stanu praworządności w Polsce. Europosłowie dyskutowali nad projektem raportu komisji wolności obywatelskich, który wskazuje, na „przytłaczające dowody” łamania w naszym kraju zasad państwa prawa i praw podstawowych.

Raport krytycznie odnosi się m.in. do stanu praworządności. Jego autorzy wskazują, że stan demokracji w Polsce ciągle się pogarsza. Jako przykład podają działania prowadzące do ograniczenia niezależności sądownictwa. W raporcie skrytykowano także łączenie  funkcji prokuratora generalnego i ministra sprawiedliwości przez jedną osobę.

Z treścią raportu stanowczo nie zgadzają się przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości w Parlamencie Europejskim.

Zdaniem świętokrzyskiego europosła PiS Dominika Tarczyńskiego, to co mogliśmy obserwować w Parlamencie Europejskim to kolejna próba przejęcie władzy w Polsce, gdzie prawo stanowi demokratycznie wybrany rząd.

- Po pierwsze to polityczna zagrywka, która jest częścią wojny informacyjnej, wojny hybrydowej i w mojej ocenie nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Raport to pełnia kłamstw, niewiedzy, symulacji czegoś co nie ma pokrycia w rzeczywistości. Mogliśmy usłyszeć wiele zarzutów, które nie mają odniesienia w polskim prawie, jest to kolejna próba nieudaczników z Platformy, aby wpłynąć na polski rząd i społeczeństwo - dodaje.

Zdaniem Dominika Tarczyńskiego przedstawiciele PO realizują strategię „ulica i zagranica” ponieważ nie potrafią pogodzić się z tym, że po raz siódmy przegrali wybory.

- Wybory wygrywa się przy urnie wyborczej, a nie w Brukseli, tutaj te kłamstwa nie przyniosą żadnego efektu. Dlatego w mojej ocenie musimy odpowiedzieć adekwatnie, a wiec używać bardzo mocnych narzędzi informacyjnych, ważny jest tutaj także przekaz medialny ponieważ te kłamstwa są rozsiewane w sposób niewyobrażalny - dodaje.

Świętokrzyski eurodeputowany podkreśla, że oprócz debaty na sali plenarnej wszyscy europosłowie Prawa i Sprawiedliwości są gotowi aby aktywnie działać także w przestrzeni informacyjnej.

Zdaniem europosła Patryka Jakiego, zarzuty kierowane pod adresem Polski nie mają merytorycznego uzasadnienia.

- To jest wściekły atak postmarksistowskiej lewicy, który jest przez nas konsekwentnie odpierany. Wiem, że to mój obowiązek, aby pracować bardzo mocno i pokazywać jaka jest prawda o Polsce. A prawda jest taka, że Polska jest dziś silna swymi konserwatywnymi wartościami, a równocześnie jest nowoczesna i tolerancyjna, dlatego radzi sobie lepiej gospodarczo niż inne państwa UE. Polska to także kraj bezpieczny, w którym spada przestępczość, to ogromna zasługa ministerstwa sprawiedliwości dodaje. 

Patryk Jaki zaznacza, że europosłowie opozycji a zwłaszcza PO wiedząc, że w Polsce ich narracja nie trafia na podatny grunt, nabierają na swoje kłamstwa parlamentarzystów europejskich.

Głosowanie w Parlamencie Europejskim w sprawie raportu zaplanowane jest na czwartek.

Reklama