Dwa lata za kradzież, której nie było

Data publikacji: 28.08.2020 11:33
Autor: Radosław Podsiadły / Kategoria: Wiadomości z regionu
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Piotr Kwaśniewski / Radio Kielce

Dwa lata więzienia grożą 58-letniemu mieszkańcowi Starachowic, który zgłosił policjantom kradzież swojego samochodu. Do sytuacji doszło w ubiegłą sobotę. Funkcjonariusze szybko ustalili, że takiej sytuacji nie było, a mężczyzna poprzedniego dnia brał udział w zdarzeniu drogowym, po którym oddalił się z miejsca, porzucając auto.

Tydzień temu, w piątek na jednej z ulic Starachowic, kierujący hyundaiem wjechał w barierki, a następnie próbował odjechać z miejsca zdarzenia. Sytuację widział świadek, który próbował pomóc mężczyźnie, ten jednak wysiadł z pojazdu i odszedł z miejsca zdarzenia. Hyundai został odholowany na policyjny parking.

Następnego dnia właściciel auta zgłosił kradzież pojazdu przez trzech nieznanych mu mężczyzn. Po chwili przyznał się, że brał udział w zdarzeniu drogowym. Policjanci zatrzymali mężczyznę i osadzili w policyjnym areszcie.

W chwili zatrzymania miał ponad pół promila alkoholu w organizmie. Teraz za złożenie zawiadomienia o niepopełnionym przestępstwie będzie tłumaczył się przed sądem.

Reklama