Goście z północy w Świętokrzyskiem

Data publikacji: 27.12.2020 10:00
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu
Myszołów włochaty

Myszołów włochaty
Fot. Greg7 / Flickr

W świecie ptaków widać zimę. - Co prawda do województwa świętokrzyskiego nie zawitały one tak licznie, jak 10 czy 20 lat temu, gdy zimy były srogie, jednak ich zegar wędrówkowy ciągle działa - zapewnia dr Jarosław Sułek, Powiatowy Lekarz Weterynarii.

- Zacznijmy od gości z dalekiej północy, gdzie już jest zima. Ze Skandynawii mniej więcej dwa miesiące temu przyleciały do nas myszołowy włochate. Są to ptaki drapieżne, które Polskę i Europę Środkową traktują jako ciepłe miejsce - mówi.

Myszołowy włochate są większe od znanych myszołowów zwyczajnych i mają jaśniejszą barwę oraz charakterystyczny biały ogon z czarnym poprzecznym pasem.

Śnieguła zwyczajnaFot. Drew Avery / Flickr

Do Polski przyleciały także sokoły drzemliki.

- Ponadto, są także czeczotki, których w ubiegłym roku nie było lub pojawiały się sporadycznie. To drobne ptaki wróblowate, które lęgną się na północy Europy. Z kolei czeczotka brązowa lęgnie się w Sudetach. Są to małe, ruchliwe ptaki, które żywią się chwastami oraz nasionami i można je spotkać w większych stadach - wyjaśnia.

Zięba jerFot. Perhols / Wikipedia

W okolicach Końskich niedawno były widziane zięby jer, z kolei na polach przy miejscowości Brzeźno widziano śnieguły. 

- Zimy nie widać natomiast w świętokrzyskich lasach, gdzie pogoda jest bardziej listopadowa - mówi Paweł Kosin z Nadleśnictwa Daleszyce. - Jedynie w wyższych partiach szadź wprowadziła zimowe krajobrazy - przyznaje.

Paweł Kosin zachęca do spacerów po lesie, bo jak twierdzi, pogoda jest do tego bardzo dobra.

Reklama