Kazimierz Mądzik: wstępne dane pokazują słabe zainteresowanie szczepieniami w szkołach

Data publikacji: 09.09.2021 06:23
Autor: Marlena Płaska / Kategoria: Wiadomości z regionu
09.09.2021. Kielce. Rozmowa Dnia. Na zdjęciu: Kazimierz Mądzik, świętokrzyski kurator oświaty

09.09.2021. Kielce. Rozmowa Dnia. Na zdjęciu: Kazimierz Mądzik, świętokrzyski kurator oświaty
Fot. Kamil Król / Radio Kielce

Do końca tygodnia szkoły mają czas na przekazanie Świętokrzyskiemu Kuratorium Oświaty danych o liczbie zaszczepionych uczniów oraz uczniów chętnych do przyjęcia preparatu przeciw COVID-19.

Z pierwszych informacji, które spływają ze szkół wynika, że zainteresowanie szczepieniami jest niewielkie. Dane wskazują, że ze szczepienia dla dziecka powyżej 12. roku życia chce skorzystać mniej niż 10 proc. rodziców - powiedział na antenie Radia Kielce Kazimierz Mądzik, świętokrzyski kurator oświaty.

- Nie wiemy jednak, ilu uczniów już jest zaszczepionych. Pod koniec tego tygodnia zbierzemy te informację, szacujemy, że ok. 50 proc. uczniów już w czasie wakacji się zaszczepiło w związku na przykład z wakacyjnymi wyjazdami - dodał.

Kazimierz Mądzik powiedział, że w zależności od decyzji dyrektora, osoby chętne do przyjęcia preparatu będą mogły zrobić to w szkole, pobliskim punkcie szczepień lub mobilnym punkcie szczepień.

Kurator poinformował, że wczoraj pod koniec dnia nie było żadnego odnotowanego przypadku koronawirusa w świętokrzyskich szkołach.

We wrześniu zostaną także wznowione rozmowy między związkami nauczycielskimi, a Ministerstwem Edukacji Narodowej. Nauczyciele obawiają się, że będą dłużej pracować, ponieważ resort zapowiedział zwiększenie pensum, czyli liczby godzin przy tablicy.

Kazimierz Mądzik uważa, że takie rozwiązanie jest nieuniknione.

- Pensum nauczyciela w Polsce jest najniższe w Europie. Gdyby to zwiększenie miało nastąpić, to na pewno nie będzie to rewolucja. To może być kwestia 2-3 godzin w wymiarze tygodniowym i będzie się to związane ze zwiększeniem wynagrodzenia - mówił kurator.

Gość Radia Kielce przyznał, że nauczyciele obawiają się, iż podwyżka płac będzie wynikać tylko ze zwiększenia pensum. Istnieje też zagrożenie, że część nauczycieli straci pracę.

- Regulacje płac w oświacie są niezbędne. Nie ma młodych chętnych do pracy w tym zawodzie, szczególnie, jeśli młody nauczyciel będzie zarabiał mniej, niż pracownik techniczny. Nie ujmując nic pracownikom obsługi, czy administracji w szkole. Jednak żeby być nauczycielem w szkole, trzeba mieć za sobą ileś lat nauki i tytuł magistra. Płaca minimalna - to nie tak powinno być - podsumował.

Kazimierz Mądzik podkreślił, że kuratorium oświaty nie jest stroną w negocjacjach. Ma jednak nadzieję, że kompromis zostanie osiągnięty.

Reklama