Kolejne komplikacje w sprawie budowy obwodnicy Brzezin i Radkowic. Kłopot z przetargiem

Data publikacji: 17.06.2021 09:12
Kategoria: Wiadomości z regionu /Źródło: TVP 3 Kielce
22.03.2021. Brzeziny. Droga wojewódzka nr 763 Chęciny - Morawica

22.03.2021. Brzeziny. Droga wojewódzka nr 763 Chęciny - Morawica
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Drogowcy poznali 16 czerwca oferty firm, które chcą przygotować dokumentację projektową dla obwodnicy Radkowic i Brzezin. Problem z ofertami jest jednak spory - bo większość jest zbyt droga, a jedna... zbyt tania. Dlatego rozstrzygnięcie przetargu nie będzie proste.

Droga wojewódzka nr 763 z Morawicy do Chęcin prowadzi przez Radkowice i Brzeziny. W ciągu godziny przejeżdża nią około 350 pojazdów. Większość to hałaśliwe i rozpędzone ciężarówki. A domy mieszkańców są zaledwie kilka metrów od krawędzi jezdni - informuje TVP 3 Kielce. 

- W domu straszny hałas. Dobrze, że chodnik chociaż zrobili, dzieci mają teraz jak do szkoły iść - mówią mieszkańcy.

Od kilku lat lokalna społeczność walczy o budowę obwodnicy. Ale sprawa się ślimaczy, m.in. dlatego, że zaproponowany przebieg drogi został oprotestowany przez ekologów i część mieszkańców sąsiedniej wsi Podwole.

Po długich bojach niedawno wykonano jednak pierwszy krok w kierunku budowy - ogłoszono przetarg na przygotowanie dokumentacji inwestycji. Firma, która go wygra ma wywiązać się z zadania w ciągu dwóch lat.

W środę otwarto oferty złożone w postępowaniu. Z dziewięciu z nich ofert, tylko jedna mieści się w zakładanym dwumilionowym budżecie.

- Będzie potrzebne zastosowanie procedury badania rażąco niskiej ceny, dlatego, że oferta odbiegają od średniej ceny wyliczonej dla tego postępowania - wyjaśnia Jerzy Wrona, dyrektor Świętokrzyskiego Zarządu Dróg Wojewódzkich.

Wśród pozostałych ośmiu ofert, najtańsza opiewa na ponad 3 mln zł, najdroższa na prawie 5 mln zł.

Ocena dokumentacji zajmie się teraz komisja przetargowa. Na efekty jej pracy z niecierpliwością czekają w Chęcinach i Morawicy, bo gminy, przez które droga przebiega dołożą się do kosztów dokumentacji.

- Pomimo, że droga nie jest nasza, że to nie jest nasz obowiązek, chcemy się dołożyć, żeby podkreślić jak ważna dla mieszkańców jest ta droga - wyjaśnia Marian Buras, burmistrz Morawicy.

Decyzję komisji przetargowej i ewentualny wybór oferty powinniśmy poznać w najbliższych tygodniach. Jeśli najtańsza oferta zostanie odrzucona, drogowcy będą musieli o dodatkowe pieniądze poprosić sejmik województwa, albo przetarg unieważnić.

Reklama