Kolejni świadkowie zeznawali w procesie radnej KO

Data publikacji: 23.04.2021 15:24
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu
23.04.2021 Kielce. Proces Katarzyny Zapały

23.04.2021 Kielce. Proces Katarzyny Zapały
Fot. Monika Miller / Radio Kielce

Radny miejski Piotr Kisiel odpowiadał dziś na pytania sądu w sprawie radnej Katarzyny Zapały z Koalicji Obywatelskiej, oskarżonej o przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego.

Chodzi o sprawę, która wyszła na jaw w lipcu 2019 roku. Podczas sesji rady miasta w porządku obrad miała znaleźć się uchwała w sprawie wydzierżawienia miejskiej działki przy ulicy Okrzei w Kielcach. Grunt, którego wartość szacowana jest na 2 mln zł, miał zostać wydzierżawiony na 30 lat w trybie bezprzetargowym. W kuluarowych rozmowach okazało się, że w sprawę zaangażowany jest szwagier radnej.

Dziś o wspomnianej sesji opowiadał radny miejski Piotr Kisiel.

- W trakcie przerwy rozmowa radnych przy stole prezydialnym została ukierunkowana na ten projekt uchwały. Wtedy radny Jarosław Karyś zapytał Katarzynę Zapałę: „Dlaczego ci tak zależy?”. Według mnie dotyczyło to dalszego procedowania tej uchwały. Wydaje mi się, że wcześniej pojawił się wątek, aby zdjąć to z porządku obrad. Radna odpowiedziała, że to jest jej szwagier - dodaje.

Na dzisiejszej rozprawie miał zeznawać także inny radny - Marcin Stępniewski. Świadek nie stawił się jednak w sądzie i nie usprawiedliwił swojej nieobecności, przez co został ukarany karą w wysokości 1,5 tys. zł.

- Wystarczy zadzwonić i poinformować. To XXI wiek - komentował przewodniczący składu sędziowskiego Kamil Czyżewski.

Marcin Stępniewski w rozmowie z Radiem Kielce powiedział, że jest mu bardzo przykro i publicznie przeprasza za niestawienie się na rozprawie.

- Moja żona, która jest pięć dni po terminie porodu, poczuła się źle i musiałem pilnie do niej jechać. Był to fałszywy alarm i wciąż czekamy na synka. Próbowałem skontaktować się z pełnomocnikiem Katarzyny Zapały, adwokat Katarzyną Czech-Kruczek, aby poinformowała sąd o zaistniałej sytuacji, jednak włączała się skrzynka głosowa. Oczywiście wyślę do sądu stosowne wyjaśnienia w tej sprawie - dodał.

Kolejna rozprawa odbędzie się 14 maja. Katarzynie Zapale grozi 10 lat więzienia.

Reklama