Kto poprowadzi Krzemionki? W tle prestiż i wydatki

Data publikacji: 27.11.2020 15:39
Autor: Emilia Sitarska / Kategoria: Wiadomości z regionu
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Emilia Sitarska / Radio Kielce

W przyszłym roku zarząd województwa świętokrzyskiego podejmie decyzję o współprowadzeniu lub całkowitym przejęciu Muzeum Historyczno-Archeologicznego w Ostrowcu Świętokrzyskim.

Placówka zarządza dwoma zabytkami: neolitycznymi kopalniami w Krzemionkach oraz Pałacem Wielopolskich w Częstocicach.

Jednostkę prowadzi ostrowieckie starostwo. Jak informowało już Radio Kielce zaraz po wpisie Krzemionek na listę światowego dziedzictwa UNESCO, władze powiatu skierowały prośbę zarówno do marszałka województwa, jak i ministra kultury o dofinansowanie placówki. W ostatnim czasie postulat przejęcia w całości ostrowieckiego muzeum przez urząd marszałkowski, wystosowała radna sejmiku Agnieszka Buras, przewodnicząca komisji edukacji, kultury i sportu.

- Na pewno będzie to inny prestiż dla muzeum, gdy będzie prowadzone przez urząd marszałkowski, nie będzie już zwykłą powiatową placówką. Zdecydowanie większe możliwości wsparcia, większe finanse będzie można przekierować na dalszy rozwój - mówi Agnieszka Buras.

Dodaje, że po przejęciu można dodatkowo starać się o wsparcie ministerstwa, np. w postaci współprowadzenia. 

Radna Magdalena Zieleń mówi, że pismo o wsparcie finansowe dla muzeum przesłane zostało do prezydenta Ostrowca Świętokrzyskiego. Ten jednak nie odpowiedział na apel. Radna przypomina, że Krzemionki to jedyny zabytek wpisany na listę UNESCO w regionie.

- Uważam, że jest to wniosek godny rozważenia, także szerszych analiz. Moim zdaniem powiat ostrowiecki nie poradzi sobie z prowadzeniem obiektu tej klasy - mówi Magdalena Zieleń.

Uważa, że decyzje lub jakiekolwiek szersze dyskusje z radnymi nie odbędą się wcześniej niż w przyszłym roku, po zakończeniu inwestycji prowadzonej przez muzeum.

Opinię radnej Magdaleny Zieleń podziela Arkadiusz Bąk z PSL, który twierdzi, że muzeum w Ostrowcu, a szczególnie Krzemionki, należy mocno wspierać. Pieniędzy należy szukać nie tylko w instytucjach unijnych, ale także w samorządach.

Z zainteresowania losem muzeum cieszy się dr Andrzej Przychodni, dyrektor placówki. Mówi, że od roku trwają rozmowy dotyczące współprowadzenia, a sama dyskusja podczas sesji sejmiku była zbyt krótka, aby móc powiedzieć cokolwiek więcej.

- Same Krzemionki, jak również muzeum, na pewno na takim organizowaniu przez urząd marszałkowski powinny zyskać - uważa Andrzej Przychodni.

Roczny koszt prowadzenia muzeum to 2 mln zł, jednak to zbyt mało, aby wykonywać zadania związane z rekomendacjami UNESCO.

Reklama