Mieszkańcy są bezpieczni. Wywieziono trujące odpady [ZDJĘCIA, WIDEO]

Data publikacji: 16.06.2021 13:18
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu
16.06.2021. Nowiny. Konferencja kończąca sprzątanie pogorzeliska. Wyjazd ostatnich pojemników ze składowiska

16.06.2021. Nowiny. Konferencja kończąca sprzątanie pogorzeliska. Wyjazd ostatnich pojemników ze składowiska
Fot. Wiktor Taszłow / Radio Kielce

Zakończyły się prace porządkowe na pogorzelisku w Nowinach.

Przypomnijmy, w kwietniu ubiegłego roku doszło do pożaru znajdującego się tam składowiska odpadów niebezpiecznych. 

- Pracami porządkowymi w tzw. wykonawstwie zastępczym zajęło się Starostwo Powiatowe w Kielcach. Usunięto ponad 1 100 ton odpadów - informuje Mariusz Ściana, członek zarządu powiatu. 

- Dzisiaj możemy świętować, ponieważ jesteśmy skuteczni. Na placu jest czysto, a mieszkańcy powiatu są bezpieczni - zauważa. 

Mariusz Ściana dodaje, że działania mające na celu doprowadzenie do uprzątnięcia pogorzeliska, rozpoczęły się natychmiast po pożarze.


 

- Już 21 kwietnia, czyli dwa dni po zdarzeniu, firmy z którymi zaczęliśmy współpracować pojawiły się na placu, aby ocenić jakie ilości odpadów są do usunięcia i oszacować co dalej można z tym zrobić - mówi.  

Prace porządkowe firmy Hydrogeotechnika trwały dwa miesiące. Ich koszt to 8 mln zł - informuje Tomasz Pleban, wicestarosta kielecki.  

- To przede wszystkim odbije się na inwestycjach, które realizuje starostwo powiatowe, spowoduje duże zaburzenie wskaźników, jeżeli chodzi o budżet - mówi.

Już wiadomo, że przez konieczność uprzątnięcia pogorzeliska w Nowinach opóźni się budowa kompleksu sportowego przy zespole szkół w Łopusznie. 

Piotr Calicki z firmy Hydrogeotechnika, która zajmowała się uprzątnięciem składowiska przyznaje, że prace związane z usunięciem nieczystości nie były łatwe.

- Były to odpady niebezpiecznie, co wiązało się bezpośrednio z zagrożeniem życia. Poza tym, działania były podejmowanie w czasie trzeciej fali epidemii. Utrudnienia powodowały też zmienne warunki pogodowe, ale udało się wykonać kawał dobrej roboty - sumuje.  

Starosta kielecki Mirosław Gębski mówi, że ten przypadek doskonale pokazuje, że nie liczą się słowa, a czyny.

- Przekazaliśmy dwa miesiące temu klucze wykonawcy, który wygrał przetarg. Dziś widzimy, że plac jest wyczyszczony - mówi.  


Radny Tomasz Gruszczyński, który jest mieszkańcem gminy Nowiny, zauważa że wiele osób z niecierpliwością czekało na uprzątnięcie tego terenu.

- Była to dla wszystkich mieszkańców ogromna trauma. To co przeżywali, gdy oczekiwali na wywóz nieczystości, było okropne. Unosił się tutaj fetor, z którym musieliśmy na co dzień żyć - dodaje. 

Jacek Kuzia, przewodniczący rady powiatu w Kielcach apeluje do włodarzy gmin, aby przy wydawaniu decyzji środowiskowych, zastanowili się w jakim celu inwestycja będzie prowadzona.

- Należy pomyśleć, czy to ma służyć dobru ogółu mieszkańców, czy tylko danej osobie - zaznacza. 

Właściciel odpadów w ubiegłym roku został skazany na rok i trzy miesiące więzienia m.in. za niezgodne z przepisami składowanie groźnych substancji. Starostwo będzie domagać się od niego zwrotu poniesionych kosztów. 

Niezależnie od tego, w prokuraturze prowadzone jest postępowanie dotyczące dwóch mężczyzn, podejrzanych o podpalenie składowiska. 

Reklama