Muzeum Narodowe ma nowoczesne audioprzewodniki

Data publikacji: 12.01.2021 15:17
Autor: Dorota Klusek / Kategoria: Kultura
15.11.2020. Oblęgorek. Pałacyk Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku - oddział Muzeum Narodowego w Kielcach

15.11.2020. Oblęgorek. Pałacyk Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku - oddział Muzeum Narodowego w Kielcach
Fot. Robert Felczak / Radio Kielce

Nowoczesne audioprzewodniki dostosowane do potrzeb zwiedzających w każdym wieku i z różnymi dysfunkcjami oraz samochód do przewozu dzieł sztuki - między innymi o takie nabytki wzbogaciło się Muzeum Narodowe w Kielcach.

Dzięki zdobytym funduszom zyskał Pałacyk Henryka Sienkiewicza w Oblęgorku. Urszula Kinder, rzecznik Muzeum Narodowego w Kielcach informuje, że do tego oddziału zakupionych zostało 40 audioprzewodników z wyświetlaczami, które ułatwiają poruszanie się po wystawie. Ułożono do nich kilka ścieżek zwiedzania.

- Ścieżka podstawowa jest dostępna w języku polskim, angielskim i włoskim. Język włoski pojawił się nieprzypadkowo. Przed zakupem Muzeum Narodowe w Kielcach robiło badania, z których wynikała potrzeba oprowadzania w języku włoskim, jest wielu przyjezdnych, którzy posługują się właśnie językiem włoskim - wyjaśnia.

Druga ścieżka rodzinna jest w języku polskim i angielskim.

Jak dodaje Urszula Kinder są także opcje dla osób z różnymi niepełnosprawnościami.

- Trzecia ścieżka jest z audiodeskrypcją w językach polskim i angielskim, dedykowana osobom niewidomym i niedowidzącym. Jest to wersja, w której wskazana jest pomoc asystenta przy poruszaniu się. Wynika to z charakteru budynku. W nowoczesnych obiektach niewidomy z tą ścieżką może się poruszać samodzielnie, tu jest to niemożliwe, ponieważ dworek w Oblęgorku odzwierciedla mieszkanie, więc obiekty są nieregularnie rozmieszczone - tłumaczy.

Do ścieżek zostały zakupione pętle indukcyjne do aparatów słuchowych, dedykowane osobom niedosłyszącym.

Przewodniki będą działać intuicyjnie, dzięki zamontowanym na wystawie czujnikom.

Muzeum Narodowe w Kielcach stało się także właścicielem samochodu do przewozu eksponatów. Auto jest warte ponad 242 tys. zł, ale jak mówi Urszula Kinder, ta inwestycja pozwoli zaoszczędzić na wynajmie specjalistycznego pojazdu, a także zarabiać.

- Jest to samochód, który nazywa się izoterma. Pozwala podczas transportu utrzymać stałą temperaturę. Ten zakup ma na celu zmniejszenie kosztów organizacji wystaw, przy których przewozimy eksponaty - dodaje.

W przyszłości będziemy mogli także świadczyć usługi przewozowe dla innych placówek.

Na liście zakupów znalazł się także sprzęt komputerowy.

Wartość projektu wynosiła 357 tys. zł., z czego 250 tys. zł. pochodziło z Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, zaś ponad 107 tys. złotych to wkład własny województwa świętokrzyskiego.

Reklama