Nie wszyscy noszą maseczki. Posypały się mandaty

Data publikacji: 11.10.2020 10:28
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Ponad 100 mandatów wystawiła świętokrzyska policja za brak zasłoniętych ust i nosa. Od wczoraj w Kielcach i powiecie kieleckim obowiązuje czerwona strefa. To wiąże się z dodatkowymi obostrzeniami. To, czy mieszkańcy stosują się do zaleceń, sprawdzają funkcjonariusze.

Komisarz Kamil Tokarski z Komendy Wojewódzkiej Policji w Kielcach informuje, że w ciągu ostatniej doby mundurowi interweniowali kilkaset razy głównie wobec osób, które nie zasłaniały ust i nosa.

- Wypisaliśmy ponad 100 mandatów i sporządziliśmy prawie 30 wniosków o ukaranie do sądu. Ponadto podczas wczorajszego zgromadzenia w Kielcach były osoby, które nie miały założonych maseczek. Tam na ponad 30 osób nałożono mandaty karne, a wobec prawie 40 zostaną skierowane wnioski o ukaranie - dodaje.

Komisarz Kamil Tokarski zauważa, że przepisy sanitarne obowiązują wszystkich i zostały wprowadzone dla nas, a nie przeciwko nam. Policjanci zwracają uwagę także na to, czy maseczki są noszone w prawidłowy sposób. Dobrze założona powinna zasłaniać usta i nos.

Dariusz Saletra, dyrektor PZU Zdrowie Centrum Medyczne Artimed przypomina, że noszenie maseczki realnie wpływa na bezpieczeństwo.

- Ona działa podwójnie. Z jednej strony zabezpiecza innych w ten sposób, że jeżeli mamy założoną maseczkę, to z ust nie wylatują cząsteczki śliny i nie są zawieszone gdzieś w powietrzu. Z drugiej strony zabezpiecza nas, ponieważ nie wdychamy powietrza z tymi wirusami - zauważa.

Przypomina także, że maseczki trzeba regularnie wymieniać.

- Jeżeli nie wymieniamy maseczki i nosimy ją kilka godzin lub cały dzień, to następuje nadkażenie. Maseczka jest wilgotna i wirus się tam świetnie namnaża. Sami zaczynamy się infekować - wyjaśnia.

Za brak maseczki grozi mandat w wysokości 500 złotych. Policja może skierować także wniosek do sądu o ukaranie. Wówczas kara może wynieść nawet 5 tys. zł.

Reklama