Niesamowity gość w... kominku [WIDEO]

Data publikacji: 24.05.2021 14:08
Autor: Radosław Podsiadły / Kategoria: Wiadomości z regionu
Sowa, którą pani Aleksandra znalazła w kominku

Sowa, którą pani Aleksandra znalazła w kominku
Fot. Aleksandra Stępień

Chwile grozy przeżyła nasza słuchaczka - pani Aleksandra, mieszkająca w pobliżu Bełchatowa. Jak pisze, usłyszała w piwnicy hałas. Myślała, że ktoś włamał się do domu, więc obeszła cały dom, a na koniec udała się do biblioteki z kominkiem... Okazało się, że hałas dochodził właśnie stamtąd, bo w kominku była... sowa.

- Przez szybę patrzyłyśmy na siebie, a ja obserwowałam, czy doznała jakiś uszkodzeń. Na szczęście była cała. Wzięłam cienki ręcznik, owinęłam dłoń, powoli otworzyłam drzwiczki i wsunęłam dłoń. Sowa chciała mnie dziobnąć, ale tylko lekko złapała ręcznik" - pisze pani Aleksandra. "Sowa pozwoliła się dotknąć, więc zaczęłam ją głaskać, żeby się oswoiła. Otworzyłam drzwiczki owinęłam ręcznikiem i wyjęłam. chwile z nią siedziałam i głaskałam. Zrobiłam zdjęcie, pokazałam swojej mamie, która również była w domu - dodaje nasza słuchaczka.

Ostatecznie, pani Aleksandra wyniosła sowę przed dom i wypuściła. Ptak natychmiast poleciał do pobliskiego lasu.

Tagi do tego wpisu
Reklama