Ostatnie dni na udział w spisie. Niespisanym grożą kary

Data publikacji: 23.09.2021 11:36
Autor: Monika Miller / Kategoria: Wiadomości z regionu
Urząd Statystyczny w Kielcach

Urząd Statystyczny w Kielcach
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

5 tys. zł - tyle może wynieść grzywna za niedopełnienie obowiązku związanego z udziałem w Narodowym Spisie Powszechnym. Czas na podanie danych mija 30 września.

W regionie niespisanych zostało 5 proc. mieszkań.

- Nasze województwo zajmuje drugie miejsce w Polsce i jesteśmy za Podkarpaciem. To bardzo dobry wynik - podkreśla Agnieszka Piotrowska-Piątek, dyrektor Urzędu Statystycznego w Kielcach.

- Jesteśmy z tego rezultatu bardzo zadowoleni, odzwierciedla dobrą postawę i zrozumienie mieszkańców województwa świętokrzyskiego oraz pokazuje jak dużą pracę wykonały gminne biura spisowe i Urząd Statystyczny w Kielcach - mówi.

Największym powodzeniem cieszą się samospisy internetowe. Są gminy, w których ponad połowa mieszkańców wybrała tę formę. To między innymi Masłów i Imielno. Osoby, które nie mają takiej możliwości, mogą zadzwonić na infolinię, pod numer 22 279 99 99.

- Od pewnego czasu działa ona w trybie siedmiodniowym. Pracujemy codziennie od 8.00 do 20.00. Ponadto, w najbliższą niedzielę, będzie można dzwonić do godziny 24.00 - informuje dyrektor.

Tego dnia, w regionie będą otwarte także gminne biura spisowe: w Bodzentynie, Busku-Zdroju, Chmielniku, Jędrzejowie, Kluczewsku, Łagowie, Morawicy, Strawczynie, Włoszczowie i w Kielcach. W większości punkty te czynne będą od godziny 8.00, do późnych godzin nocnych. Wszystkie informacje dostępne są na stronie Urzędu Statystycznego w Kielcach.

Mieszkańcy Kielc wybierali różne sposoby spisu.

- Spisała nas córka, która ze mną mieszka. Podała dane przez Internet - mówi pani Mirosława.

Z kolei do pana Tadeusza przyszedł rachmistrz spisowy.

- Wszystko poszło sprawnie i trwało chwilę - mówi.

Jedną z najbardziej odpowiedzialnych gmin jest Miedziana Góra, licząca niespełna 12 tys. mieszkańców. Tam obowiązku spisu dopełniło prawie 100 proc. uprawionych.

- To zasługa naszych mieszkańców, którzy wzorowo podeszli do tego obowiązku - podkreśla wójt Damian Sławski. - Ogromną pracę wykonało także gminne biuro spisowe, które mieści się w urzędzie oraz rachmistrzowie. Oni każdego dnia dzwonią lub bezpośrednio rozmawiają z mieszkańcami - dodaje.

W obowiązkowym spisie powszechnym są zbierane podstawowe dane, obejmujące m.in.: adres, poziom wykształcenia, niepełnosprawność, a także aktywność ekonomiczną, dane o gospodarstwie domowym, czy relacje rodzinne. 

W całej Polsce niespisanych zostało jeszcze 11 proc. mieszkań.

Reklama