Partyzanckie groby na Wykusie [ZDJĘCIA, PODCAST]

Data publikacji: 12.09.2021 17:34
Autor: Anna Głąb / Kategoria: Wiadomości z regionu

 
Fot. Anna Głąb / Radio Kielce

Uroczysko Wykus to nie tylko partyzancki obóz, ale także cmentarz. Pierwszy został tam pochowany strz. Bronisław Zaczkiewicz „Ignac” który poległ podczas akcji na pociąg w nocy z 2 na 3 lipca 1943.

Wykus, leśny obóz partyzantów, był w okresie II wojny światowej miejscem, w którym grupowali się żołnierze Armii Krajowej pod dowództwem Jan Piwnika „Ponurego” i Eugeniusza Kaszyńskiego „Nurta”. 

Kiedyś było to miejsce trudno dostępne dla ludzi, którzy nie znali ścieżek ukrytych w lesie. Dziś to jedno z najważniejszych miejsc pamięci w naszym województwie. Już od momentu rozwiązania Zgrupowań Partyzanckich przychodzili tam żołnierze, aby oddawać cześć swoim kolegom. Dopiero w okresie odwilży postalinowskiej, 15 września 1957 roku udało im się postawić w tym miejscu kapliczkę Matki Boskiej Bolesnej, upamiętniającą poległych w walce o Ojczyznę. Na jej ścianach umieszczono 123 tabliczki z pseudonimami poległych podczas wojny żołnierzy. Kapliczka otoczona jest murem, na którym obecnie umieszczonych jest już kilkaset tabliczek z nazwiskami zmarłych żołnierzy zgrupowań „Ponurego” i „Nurta”.

W lasach dookoła Wykusu znajdują się liczne mogiły partyzanckie, w tym m.in. pomnik 20 poległych żołnierzy z plutonu ochrony radiostacji Jana „Inspektora Jacka” Kosińskiego, grób „Warszawiaków” oraz mogiła Ludmiły Bożeny Stefanowskiej „Zjawy”.

Wykus. Odsłonięcie leśnej kapliczkiFot. Tadeusz Ignacy Rylski

Od 25 lat miejscem opiekują się harcerze. Rafał Obarzanek ze Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich Ponury-Nurt zaznacza, że miejsce zostało przekazane przez żołnierzy młodym ludziom, aby to oni podtrzymywali pamięć o partyzantach. Dla nich Wykus był miejscem szczególnym:

- Zdzisław Rachtan „Halny” zawsze wspominał, że Wykus ma szczególny mikroklimat, i że po powrocie stąd ma dużo więcej energii. Być może to był przypływ adrenaliny spowodowany spotkaniem z kolegami, a być może to miejsce rzeczywiście ma w sobie coś niezwykłego, przecież stacjonował tu i generał Langiewicz i Henryk Dobrzeński „Hubal” i w końcu partyzanci „Ponurego” i „Nurta” - wymienia.

O jednym z partyzanckich pogrzebów słuchamy w kolejnym odcinku słuchowiska „Obrazy wojennych zdarzeń”. 

Reklama