Piotr Wawrzyk: prof. Wiącek będzie musiał odbudować autorytet urzędu RPO [POSŁUCHAJ]

Data publikacji: 09.07.2021 07:58
Autor: Marlena Płaska , Michał Kita / Kategoria: Wiadomości z regionu
Na zdjęciu: Piotr Wawrzyk - wiceminister spraw zagranicznych

Na zdjęciu: Piotr Wawrzyk - wiceminister spraw zagranicznych
Fot. Karol Żak / Radio Kielce

Trzeba odbudować autorytet Rzecznika Praw Obywatelskich - powiedział na antenie Radia Kielce wiceminister spraw zagranicznych Piotr Wawrzyk.

Podkreślił, że Prawo i Sprawiedliwość poparło kandydaturę prof. Marcina Wiącka zgłoszoną przez opozycję, by przerwać sytuację klinczu, i aby obywatele wreszcie mieli swojego przedstawiciela.

- Od września w zasadzie tego wyboru nie można było dokonać. Takiej sytuacji nie można było tolerować, trzeba było przerwać ten klincz, żeby nareszcie obywatele mieli swojego rzecznika, żeby też można było obsadzić urząd, który ma charakter konstytucyjny, a my jako zwolennicy tego, żeby Konstytucja była przestrzegana, chcieliśmy ten klincz zakończyć i wybrać organ konstytucyjny. Ogólne wskazanie było takie, że jako klub popieramy pana prof. Wiącka jako klub Zjednoczonej Prawicy. I zdecydowana większość klubu poparła tę kandydaturę - mówił gość Radia Kielce. 

Wiceminister spodziewa się, że tym razem kandydat poparty przez Sejm, zyska także poparcie w Senacie. Dodaje, że poparcie, jakie profesor Wiącek uzyskał wskazuje, że będzie rzecznikiem ponadpartyjnym, czego oczekują wszystkie kluby parlamentarne

- Oby się tak stało. Trzeba odbudować autorytet RPO po tym zdemolowaniu tego urzędu, jakiego dopuścił się pan Adam Bodnar, który skrajnie upolitycznił urząd, stając de facto po jednej stronie sporu politycznego, nie kryjąc się z tym. Teraz czas na rzecznika, który nie będzie tak postępował i odbuduje autorytet urzędu - mówił. 

Piotr Wawrzyk odniósł się też do krytykowanego przez opozycję projektu zmian w ustawie o radiofonii i telewizji. - Opozycja niemal przy każdej ustawie zgłaszanej przez Prawo i Sprawiedliwość krzyczy, że to zamach na demokrację i wolność - podkreślił.

- Biorąc pod uwagę doświadczenia ostatnich lat, sądzę, że nikt już tego nie traktuje poważnie, w tym sama opozycja. To są po prostu słowa wytrychy, które mają wzbudzić emocje społeczne. W tym przypadku mówimy o rozwiązaniach, które są w innych krajach europejskich, jak np. Austria. A czy w Austrii jest ograniczona wolność mediów? No nie. Widać więc miałkość tego argumentu opozycji i jego nietrafność - zaznaczył. 

Wiceminister dodał, że ustawa ma zapobiec przejmowaniu stacji przez firmę powiązaną np. z Kremlem. Dodał, że jej celem nie jest to, by firmy państwowe przejmowały media.

Z kolei zapytany o dyskusję w senacie na temat nowelizacji kodeksu postępowania administracyjnego, Piotr Wawrzyk zwrócił uwagę, że zaproszenie przedstawicieli Izraela było nie na miejscu.

- Sam fakt zaproszenia gości zagranicznych do polskiego parlamentu po to, by polska władza wykonawcza de facto spowiadała się przedstawicielowi obcego państwa w polskim parlamencie, to przypomina ostatnie lata I Rzeczpospolitej. Tak postępowała Targowica - podsumował. 

Wiceminister podkreślił, że jeśli ktoś z rzeczywistych spadkobierców będzie chciał uzyskać odszkodowanie z tytułu odebranego mienia, to nadal będzie mógł się o nie ubiegać.

Reklama