Po pierwszym dniu szkoły [RAPORT]

Data publikacji: 03.09.2020 11:33
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik , Ewa Pociejowska-Gawęda , Daniel Lenart , Marta Gajda , Magdalena Galas-Klusek / Kategoria: Wiadomości z regionu
03.09.2020. Kielce. Uczniowie Zespołu Szkół Elektrycznych w Kielcach

03.09.2020. Kielce. Uczniowie Zespołu Szkół Elektrycznych w Kielcach
Fot. Faustyna Terelak / Radio Kielce

Bez większych problemów i zagrożeń minął pierwszy dzień lekcji w świętokrzyskich szkołach. Kazimierz Mądzik, świętokrzyski kurator oświaty mówi jednak, że były sytuacje, w których jego wizytatorzy musieli interweniować.

- To były drobne incydenty. Na przykład w powiecie starachowickim w szkołach średnich chciano wprowadzić nauczanie hybrydowe, mimo że nie było do tego podstaw. Porozmawialiśmy z władzami powiatu w tej sprawie i lekcje odbywają się normalnie - mówi Kazimierz Mądzik.

JĘDRZEJÓW

- Ze szkół i przedszkoli gminy Jędrzejów nie docierają niepokojące informacje dotyczące problemów z przestrzeganiem zaleceń w związku z pandemią - mówi Ewa Fortunka, kierownik Samorządowego Centrum Usług Wspólnych.

Jak dodaje - w żadnej z placówek dyrektorzy nie podjęli decyzji o obowiązkowym noszeniu maseczek podczas lekcji.

W Szkole Podstawowej Nr 4 w Jędrzejowie, jednej z największych w gminie, gdzie uczy się prawie 520 uczniów, po wejściu do budynku wszystkie osoby mają mierzoną temperaturę - informuje dyrektor Anastazja Bogdał. Dla bezpieczeństwa podjęto decyzję, że dzieci wchodzą dwoma wejściami: głównym od strony północnej uczniowie klas IV-VIII, natomiast wejściem od strony ulicy Słowiańskiej dzieci z oddziałów przedszkolnych oraz uczniowie klas I-III. Dzięki takiemu rozwiązaniu nie ma zgromadzeń przy wejściach, czy też kolejek do szatni.

Jak dodaje - dzieci przez cały dzień uczą się w jednej klasie. Podczas przerwy mają przebywać tylko na korytarzu, gdzie znajduje się ich klasa. Ponadto otrzymały zalecenie, aby korzystały z łazienek, które są najbliżej sali lekcyjnej. W jędrzejowskiej "czwórce” uczniowie nie mają obowiązku noszenia maseczek.

- Dzieci przestrzegają zaleceń w związku z pandemią. Niepotrzebne dyskusje niestety zdarzają się z rodzicami - podkreśla dyrektor Anastazja Bogdał.

- Są rodzice, którzy dziwią się, że dzieci muszą w szkole dezynfekować dłonie oraz tacy, którzy do szkoły wchodzą bez maseczek. Przecież są to obostrzenia, które mają nas wszystkich chronić, a przede wszystkim ich własne dzieci. Powinny być zatem respektowane - podkreśla dyrektor.

Bez problemów zalecenia związane z pandemią przestrzegane są w Zespole Placówek Oświatowych w Skroniowie, jednej z największych szkół wiejskich w gminie Jędrzejów. W placówce w sumie jest 180 dzieci: 133 w szkole podstawowej i 50 dzieci jest w przedszkolu.

02.09.2020. Skroniów. Zespół Placówek OświatowychFot. Ewa Pociejowska-Gawęda / Radio Kielce

Jak informuje Jolanta Wójcik, dyrektor szkoły - dla bezpieczeństwa do placówki uczniowie wchodzą dwoma wejściami. Głównym wejściem tylko dzieci przedszkolne, natomiast wejściem bocznym prosto do szatni wchodzą uczniowie. Po wejściu wszyscy mają obowiązek dezynfekcji rąk, ale nie mają mierzonej temperatury. Podjęto decyzję, że temperatura mierzona będzie w przypadku niepokojącej sytuacji. Poszczególnym klasom przydzielone zostały sale lekcyjne, gdzie uczniowie mają wszystkie lekcje oprócz wf i informatyki.

02.09.2020. Skroniów. Zespół Placówek OświatowychFot. Ewa Pociejowska-Gawęda / Radio Kielce

Aby w szkole nie tworzyć skupisk, przerwy zostały rotacyjnie ustalone. W Zespole Placówek Oświatowych w Skroniowie uczniowie oraz nauczyciele nie mają obowiązku noszenia maseczek.

W gminie Jędrzejów w sumie jest 12 szkół podstawowych i 5 przedszkoli.

 

KIELCE

Waldemar Pukalski - dyrektor I Liceum Ogólnokształcącego im. Stefana Żeromskiego w Kielcach wprowadził obowiązkowe noszenie maseczek na lekcjach, na których nie dało się zachować dystansu społecznego między uczniami. Kazimierz Mądzik podkreśla, że takie wymagania to nadgorliwość ze strony dyrektora.

- Ministerstwo tego nie zaleca, bo trudno sobie wyobrazić, że uczeń przez siedem, czy osiem godzin w szkole będzie siedział w maseczce, będzie w niej odpowiadał. Dyrektor może nakazać zasłanianie nosa i ust w przestrzeniach wspólnych, takich jak korytarze czy szatnie. Ale nie powinien tego robić na lekcjach - twierdzi kurator.

Waldemar Pukalski nie chciał oficjalnie komentować słów Kazimierza Mądzika. W oświadczeniu, które przesłał do naszej redakcji tłumaczy, że decyzję o obowiązkowym noszeniu maseczek podjął w trosce o bezpieczeństwo uczniów i nauczycieli. Dyrektor podkreśla, że posiada wykształcenie kierunkowe, dzięki któremu potrafi samodzielnie analizować zagrożenia biologiczne. W jego szkole jeden z nauczycieli został poddany kwarantannie. Poza tym kilkoro uczniów nie przyszło z nieznanych przyczyn na lekcje. Co więcej, jedna uczennica z podwyższoną temperaturą została zabrana ze szkoły przez rodziców. Między innymi to właśnie te zdarzenia spowodowały, że wydał decyzję o obowiązku zakrywania ust i nosa podczas lekcji.

Waldemar Pukalski podkreśla, że również część rodziców, w tym też lekarzy, domagała się, by uczniowie nosili maseczki. Na razie ten obowiązek w I LO w Kielcach został utrzymany, ale już jutro nauczyciel kończy kwarantannę i nakaz noszenia maseczek najprawdopodobniej zostanie zniesiony.

 

KOŃSKIE

Dyrektorzy koneckich szkół informują, że w pierwszych dniach nauki wszystko przebiega bezproblemowo. W podstawówkach uczniowie przypisani są do sal. Z kolei w szkołach ponadpodstawowych nie wprowadzono tej praktyki.

Jak informuje Wojciech Jasnos dyrektor Liceum Ogólnokształcącego numer 1 w Końskich, udostępniono dla uczniów dwa wejścia - od strony szatni i główne. W szatni wprowadzono ruch jednokierunkowy, dzięki czemu nie ma tłumu a ruch odbywa się płynnie.

- Przy każdym wejściu jest pracownik i środki dezynfekcyjne. Pracownicy nie mierzą temperatury, kontrolują wizualnie, czy ktoś nie przejawia objawów przeziębienia - mówi dyrektor.

W szkołach ponadpodstawowych w Końskich uczniowie nie są przypisani do konkretnych sal lekcyjnych. Beata Salata dyrektor Liceum Ogólnokształcącego nr 2 w Końskich informuje, że zajęcia odbywają się w mieszanych grupach międzyklasowych.

- Każda klasa podzielona jest na grupy i tylko kilka lekcji wspólnych, pozostałe odbywają się międzyklasowo - mówi dyrektor liceum.

W Szkole Podstawowej nr 1, największej w gminie, zarówno uczniowie, jak i rodzice w większości stosują się do wymogów sanitarnych. Dyrektor Jarosław Drzazga informuje, że szkoła udostępniła trzy wejścia dla uczniów. Przy drzwiach dezynfekowane są ręce, ale nie ma pomiaru temperatury. Dzieci nie przemieszczają się do innych sal poza pracownią informatyczną i halą sportową. Do placówki uczęszcza siedmiuset uczniów.

 

PONIDZIE

W szkołach na terenie gminy Pińczów nauka w nowym roku szkolnym pomimo panującej pandemii odbywa się w formie tradycyjnej, jednak obowiązuje reżim sanitarny. Jak informuje Włodzimierz Badurak burmistrz Pińczowa, dyrektorzy przeorganizowali pracę stołówek, świetlic oraz godziny przerw tak, aby uczniowie jak najmniej się tłoczyli. Ponadto każdy uczeń przed wejściem do szkoły musiał założyć maseczkę i zdezynfekować ręce.

Podobnie jest w Liceum Ogólnokształcącym im. Hugona Kołłątaja w Pińczowie. Anna Golik - dyrektor placówki informuje, że uczniowie zachowują dystans społeczny na korytarzach, a także zakładają maseczki. Dodaje, że maseczki nie obowiązują jednak w salach lekcyjnych.

- Przy drzwiach wejściowych do budynku znajdują się automatyczne dozowniki dezynfekcyjne. Młodzież jest na tyle dojrzała, że bardzo ściśle trzyma się procedur - zapewnia.

Sytuacja opanowana jest także w buskim Liceum Ogólnokształcącym im. Tadeusza Kościuszki, gdzie uczy się ponad 800 uczniów. Jak mówi Tomasz Galant - dyrektor szkoły, wszyscy nauczyciele codziennie, ale i w ciągu dnia mają mierzoną temperaturę. Z kolei uczniowie, losowo. Przy wejściu do budynku uczniowie muszą mieć założone maseczki, inaczej nie zostaną wpuszczeni do budynku. Na lekcji nie ma obowiązku jej noszenia.

- Przy wejściu do budynku oraz w salach lekcyjnych umieszczone są dozowniki z płynem dezynfekcyjnym. Także w łazienkach są mydła antybakteryjne. Szkoła pracuje jednozmianowo. W trakcie przerw sale są wietrzone i dezynfekowane klamki i przestrzenie publiczne - podkreśla.

Bez problemów rok szkolny rozpoczęły także wszystkie szkoły podstawowe na terenie gminy Kazimierza Wielka.

 

SANDOMIERZ

Sandomierskie szkoły bez problemów rozpoczęły nowy rok. Jak poinformowała Tamara Socha dyrektor Centrum Usług Wspólnych, jedynie w największej szkole w mieście tj. w „Czwórce”, gdzie uczy się ponad 650 dzieci rodzice nie są zadowoleni z lekcji na dwie zmiany wprowadzone po to, aby uniknąć tworzenia się większych skupisk.

Dwa razy w tygodniu rotacyjnie klasy od 4 do 8 kończą lekcje o godzinie 17.15. Jutro rodzice wypełnia ankietę, czy są za pozostawieniem dwóch zmian, czy za wprowadzeniem jednej. Jak informuje dyrektor Szkoły Podstawowej nr 4 Małgorzata Szuba, obecnie nie ma problemów z liczbą dzieci wchodzących do szkoły.

- W obu budynkach jakimi dysponuje „Czwórce” działa kilka wejść, nie tworzą się więc kolejki związane z obowiązkową dezynfekcją rąk. Noszenie maseczek na wspólnych przestrzeniach jest w tej szkole rekomendowane i uczniowie przeważnie się do tego stosują. Nauczyciele pracują w maseczkach lub przyłbicach. Klasy są przypisane do poszczególnych sal, tak więc na korytarzach nie ma większego ruchu. Zwiększona została ilość przerw obiadowych, aby uczniowie mogli zjeść posiłek w małych grupach - dodała dyrektor Małgorzata Szuba.

Noszenie maseczek na wspólnych przestrzeniach szkolnych z wyjątkiem lekcji obowiązuje także w Szkole Podstawowej nr 1 oraz w Szkole Podstawowej nr 2.

- Szkoły ponadpodstawowe na terenie powiatu sandomierskiego także działają w sposób zgodny z wymogami sanitarnymi. We wszystkich placówkach jest odpowiedni zapas płynu do dezynfekcji - poinformował starosta sandomierski Marcin Piwnik.

 

STASZÓW

Wszystkie szkoły podstawowe na terenie gminy Staszów pracują bez zakłóceń. W największej placówce tj. w Szkole Podstawowej nr 2 czynnych jest kilka wejść, nie tworzą się kolejki uczniów związane z obowiązkowa dezynfekcją rąk.

- Dzieci młodsze z klas 1-3 mają oddzielne korytarze. Nauczyciele decydują o długości lekcji, tak więc na przerwy wychodzą o innych porach i nie mają kontaktu ze starszymi uczniami - powiedział dyrektor szkoły Dariusz Kubalski.

Każda klasa ma swoją salę i swój oddzielny boks w szatni. Dyrekcja zaleca noszenie maseczek lub przyłbic, ale nie dotyczy to lekcji.

W szkołach ponadpodstawowych na terenie powiatu staszowskiego także udaje się zachować procedury sanitarne. Starosta Józef Żółciak powiedział, że dyrektorzy szkół nie zgłaszają żadnych problemów z bieżącym funkcjonowaniem. Przy wejściach do szkół odbywa się obowiązkowa dezynfekcja rąk. Dyrektorzy zalecają swoim uczniom noszenie maseczek w strefach wspólnego przebywania np. na korytarzach. Nie ma obowiązku zasłaniania ust i nosa na lekcjach.

W Liceum Ogólnokształcącym im. księdza kardynała Stefana Wyszyńskiego w Staszowie wprowadzone jest rotacyjnie rozpoczynanie lekcji. Pozwala to uniknąć tłoku przy wejściach do tej placówki ze względu na dużą liczbę uczniów.

W pozostałych szkołach ponadpodstawowych zajęcia lekcyjne rozpoczynają się o jednej porze.

Reklama