Pożegnanie z SHL-ką w Muzeum Historii Kielc

Data publikacji: 28.06.2020 07:52 / Data aktualizacji: 28.06.2020 12:59
Autor: Dorota Klusek / Kategoria: Kultura
28.06.2020 Kielce. Muzeum Historii Kielc. Finisaż wystawy 100 lat huty

28.06.2020 Kielce. Muzeum Historii Kielc. Finisaż wystawy 100 lat huty "Ludwików" w Kielcach 1919 - 2020
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Szable, motocykle oraz kultowa pralka „Frania”- to tylko niektóre przedmioty, wyprodukowane przez Hutę „Ludwików” w Kielcach, późniejszą „SHL-kę”. Ekspozycja, prezentowana od listopada w Muzeum Historii Kielc, przybliżała historię tego liczącego 100 lat zakładu.

Dziś, w południe, rozpoczął się jej finisaż. To ostatni moment, by zobaczyć, jak bogate i zawiłe były dzieje huty, a także jak różnorodny i poszukiwany asortyment w niej powstawał.

Po wystawie oprowadzają jej kuratorzy: Konrad Otwinowski i Bartłomiej Tambor. Na pierwszych 10 osób czekał upominek w postaci książek autorstwa obu historyków: „Huta „Ludwików” w Kielcach 1919-1945” Konrada Otwinowskiego oraz „Huta „Ludwików” w Kielcach po II wojnie światowej” Bartłomieja Tambora.

Po finisażu warto także zajrzeć na stałą wystawę „Z dziejów Kielc”, prezentowaną na piętrze Muzeum Historii Kielc. Została otwarta po przerwie konserwatorskiej i wzbogacona o nowe eksponaty.

Jak mówi Krzysztof Myśliński, dyrektor Muzeum Historii Kielc, przedmioty te są różnej rangi. Jednym z nich pierwsza płyta z grobu Bartosza Głowackiego.

- Z tego grobu, który do dzisiaj jest przy kieleckiej katedrze. To, co dziś tam widzimy, to jest druga płyta. Pierwsza uległa zniszczeniu, a duży jej fragment dostaliśmy w depozyt od parafii katedralnej i zaaranżowaliśmy ten grób w sali poświęconej XIX wiekowi, na tle odpowiedniej części Panoramy Racławickiej, gdzie ten bohater spod Racławic jest w pokazany w słynnej scenie gaszenia rosyjskiej armaty własną czapką - wyjaśnia.

Drugim obiektem jest fragment kolejki górniczej.

- Zbiegiem okoliczności dostaliśmy od trzech zaprzyjaźnionych z naszym muzeum kielczan, regionalistów fragment mocno zniszczonych, ale dających się wykorzystać oryginalnych podkładów spod kolejki górniczej, po drugie oryginalne szyny i po trzecie jedno kółko z wózka takiej kolejki. Dodaliśmy do tego zdjęcie, pokazujące jak te elementy działały w wyrobisku i mamy namiastkę kamieniołomu. A bez Kadzielni, bez Wietrzni nie ma opowieści o gospodarce Kielc XIX wieku - dodaje Krzysztof Myśliński.

Zainteresowanie zwiedzających może wzbudzić także kolejna „nowość”, a jest nią ciężki karabin maszynowy.

Dziś wstęp na wystawy wolny. Obowiązuje reżim sanitarny, więc zwiedzanie odbywa się w maseczkach.

Reklama