Prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości: to jest wojna cywilizacyjna i nie można popierać Trzaskowskiego

Data publikacji: 03.07.2020 12:26
Kategoria: Wiadomości z kraju /Źródło: PAP
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Marsz Niepodległości/facebook

Każdy polski patriota powinien wiedzieć, że na kandydata KO Rafała Trzaskowskiego nie można głosować; to jest wojna cywilizacyjna i nie można go popierać - podkreślił w piątek prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości Robert Bąkiewicz.

Bąkiewicz mówił w piątek w TVP Info, że „nie można traktować umizgów Trzaskowskiego do środowiska narodowego inaczej niż jak przedwyborczą walkę". „Faktycznie Rafał Trzaskowski dokładnie wpisywał się w działania swojej poprzedniczki (b. prezydent Warszawy) Hanny Gronkiewicz-Waltz i powiedział, że będzie stopował patriotyczne marsze, nie tylko Marsz Niepodległości, ale także Marsz Powstania Warszawskiego" - zaznaczył.

Jak podkreślił, „trudno inaczej traktować Trzaskowskiego, jeśli otacza się w ratuszu ludźmi o marksistowskich, wręcz komunistycznych poglądach". Bąkiewicz wskazał m.in. na radną KO Agatę Diduszko-Zyglewską.

Prezes Marszu Niepodległości pytany, „jak określi się przed II turą wyborów prezydenckich", zaznaczył, że „nie można głosować na Trzaskowskiego". Jego zdaniem kandydat KO „jest człowiekiem bardzo niebezpiecznym dla Polski". Według Bąkiewicza „ewentualna prezydentura Trzaskowskiego będzie osłabieniem Polski na arenie międzynarodowej, obniżeniem naszego bezpieczeństwa".

„Każdy polski patriota powinien wiedzieć, że na tego człowieka po prostu nie można głosować. Do prezydenta Andrzeja Dudy mamy wiele zastrzeżeń, ale Trzaskowski jest człowiekiem zupełnie z innej bajki.(...) To jest wojna cywilizacyjna i nie można popierać Rafała Trzaskowskiego" - oświadczył Bąkiewicz.

Według niego „jeśli Trzaskowski zmieniłby poglądy, faktycznie Polska stałaby na pierwszym miejscu, to jest zaproszony na Marsz Niepodległości". „Marsz Niepodległości jest dla wszystkich, ale w tej chwili wydaje się to niemożliwe" - dodał.

W niedzielnych wyborach prezydenckich Andrzej Duda uzyskał 43,5 proc. głosów, a Rafał Trzaskowski - 30,46 proc. To oznacza, że będą rywalizować w II turze wyborów prezydenckich. Na kolejnych miejscach znaleźli się: Szymon Hołownia - 13,87 proc. głosów; Krzysztof Bosak uzyskał poparcie 6,78 proc.

adv adv
Wiadomości
Reklama