Radni nie pozostawiają suchej nitki na nowym samochodzie dyrektora PGO w Promniku

Data publikacji: 13.10.2021 15:00
Autor: Marcin Marszałek / Kategoria: Wiadomości z regionu
Promnik. Nowy SUV Przedsiębiorstwa Gospodarki Odpadami w Promniku

Promnik. Nowy SUV Przedsiębiorstwa Gospodarki Odpadami w Promniku
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Kieleccy radni krytycznie oceniają ostatnie zakupy Przedsiębiorstwa Gospodarki Odpadami w Promniku w kontekście problemów finansowych spółki, a także tych związanych z odbiorem i segregacją odpadów.

Jak informowało Radio Kielce, PGO kupiło nowe Volvo warte ponad 220 tys. zł. Pojazd będzie służył przede wszystkim prezesowi przedsiębiorstwa. 

Według wyjaśnień przedstawionych przez prezesa spółki, Mirosława Banacha, wydatek był potrzebny, ponieważ przedsiębiorstwo potrzebowało nowego samochodu, a zakupione Volvo było jedyną propozycją zgłoszoną w przetargu.

Przewodniczący Rady Miasta Kielce z klubu Prawa i Sprawiedliwości, Jarosław Karyś, bardzo krytycznie odniósł się do zakupu. 

- To jest coś niewiarygodnego. To niedopuszczalne by miejska spółka, borykająca się z problemami finansowymi, podejmowała decyzję o zakupie drogiego samochodu. To nie jest właściwa postawa jakiej moglibyśmy oczekiwać od odpowiedzialnych przedstawicieli miasta, tym bardziej jeśli chodzi o gospodarowanie publicznymi finansami - dodał. 

Zakup pojazdu zbiegł się w czasie z dyskusją na temat ewentualnej podwyżki opłat za odbiór odpadów.

- Taka propozycja oficjalnie jeszcze nie została przedstawiona. Do tej pory byliśmy negatywnie nastawieni do tego pomysłu i każda próba zmiany tej stawki była przez nas negowana. Z pewnością będziemy prosili miasto o wyjaśnienie takiej decyzji, o to co się zmieniło, czy rzeczywiście system został uszczelniony oraz w jakim stopniu ratusz ma większą kontrolę nad tym co się dzieje, czy jak działa firma Eneris. Są to pytania, na które musimy uzyskać odpowiedź zanim podejmiemy decyzję - wyjaśniał Jarosław Karyś 

Joanna Winiarska, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Kielce z klubu Bezpartyjni i Niezależni, jest zdania że obecne ceny wywozu śmieci z terenu Kielc, nie powinny ulegać zmianom.

- Fakt, że w skali całego kraju mamy najniższe stawki za odbiór śmieci, powinien być dla nas chlubą. Wielokrotnie przedstawialiśmy pomysł podziału miasta na strefy. Powstanie kilku stref obsługiwanych przez różne firmy mogłoby w pozytywny sposób wpłynąć na konkurencję między nimi, przekładając się na ponoszone przez kielczan opłaty - mówiła.

Radna dodała również, że decyzja o zakupie nowego samochodu przez prezesa PGO nie została w pełni przemyślana.

- Mam nadzieję, że prezydent Kielc podejmie określone działania w tej sprawie z uwagi na wypowiedzi oraz postawę prezesa spółki - dodała.

Katarzyna Czech-Kruczek, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Kielce z klubu Koalicji Obywatelskiej twierdzi, że podwyżka opłat za śmieci jest nieunikniona.

- System odbioru odpadów nie finansuje się od dawna. Przede wszystkim należy uszczelnić ten system. Na koniec należy rozważyć w jakiej wysokości powinna być podwyżka. Na tle innych miast jesteśmy oderwani od średnich cen odbioru odpadów w Polsce - stwierdziła.

 Także jej zdaniem zakup nowego samochodu przez PGO nie jest trafioną decyzją.

- Zakup takiego samochodu nie był decyzją ani strategiczną, ani tym bardziej roztropną - powiedziała. 

Spółka posiada w swoich zasobach co najmniej dwa samochody. 12-letniego Forda oraz 7-letnią Skodę.

PGO w ubiegłym roku, pierwszy raz od pięciu lat, odnotowało dodatni wynik finansowy w wysokości 445 tys. zł. Przedsiębiorstwo nadal posiada jednak zobowiązania kredytowe wynoszące 43 mln zł z terminem spłaty do końca 2027 roku.

Reklama