Rafał Nowak: obóz w Auschwitz był początkowo stworzony dla Polaków

Data publikacji: 12.06.2020 08:14
Autor: Marlena Płaska / Kategoria: Wiadomości z regionu
12.06.2020. Kielce. Rozmowa Dnia. Na zdjęciu: Rafał Nowak, wicewojewoda świętokrzyski

12.06.2020. Kielce. Rozmowa Dnia. Na zdjęciu: Rafał Nowak, wicewojewoda świętokrzyski
Fot. Kamil Król / Radio Kielce

14 czerwca będziemy obchodzić Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych i Obozów Zagłady. Tego dnia przypada 80. rocznica pierwszej wywózki więźniów do Auschwitz.

Gość Rozmowy Dnia w Radiu Kielce, wicewojewoda świętokrzyski Rafał Nowak, przypomniał, że obóz powstał, ponieważ Niemcy chcieli pozbyć się nadmiaru polskich więźniów - patriotów, którzy tuż po kampanii wrześniowej zaczęli działalność konspiracyjnej walki o niepodległość. Chcieli też oczyścić z, jak określali, "polskiego elementu", te tereny, które włączano do III Rzeszy oraz pokazać, że każda próba niesubordynacji będzie karana. Rafał Nowak zauważył, że na świecie zapomina się o początkach obozu w Auschwitz.

- W 1940 roku był to obóz stworzony do eksterminacji narodu polskiego. Z czasem to się zmieniło. W 1942 roku, gdy zapadła decyzja o eksterminacji ludności żydowskiej, Niemcy zaczęli tam zwozić Żydów z całej Europy, dzięki często dobrej współpracy z rządami różnych państw, np. z Francji, krajów Beneluksu lub Węgier. Dopiero w II połowie 1942 roku w obozie zaczęli dominować Żydzi - mówił.

Pierwszym transportem do Auschwitz przywieziono 720 osób z Tarnowa. Obóz przeżyło ponad 200 z nich. Wśród Polaków, którzy trafili do Auschwitz byli ludzie z wyższym wykształceniem: naukowcy, księża, oficerowie, ale także młodzi gimnazjaliści, którzy włączyli się w walki o niepodległość. Gość Radia Kielce przypomniał, że Polakom udało się w obozie stworzyć siatkę oporu.

- Symbolem jest rtm. Pilecki, który dobrowolnie dał się złapać, żeby zobaczyć jak tam jest i przekazać raport państwom zachodu. Stworzył tam skutecznie działającą do końca istnienia obozu siatkę, a potem jeszcze udało mu się skutecznie stamtąd uciec. Po wojnie mówił, że Niemiecka opresja wobec niego była igraszką wobec tego, co spotkało go po wojnie ze strony komunistów - dodał Rafał Nowak.

Na pytanie dlaczego w opinii publicznej wciąż pojawia się stwierdzenie o "polskich obozach śmierci" wicewojewoda świętokrzyski stwierdził, że Niemcy po wojnie przez dekady odsuwali od siebie odium zbrodni.

- To odium zostało przelane na jakichś mitycznych nazistów z mitycznego Nazilandu. Wiele osób na świecie nie łączy nazistów z Niemcami, a że obóz był zlokalizowany na terenie dzisiejszej i przedwojennej Polski - to nasuwa się skojarzenie, że był to obóz polski. Stąd bardzo ważne jest podkreślanie i przypominanie, że był to niemiecki obóz, stworzony początkowo do eksterminacji Polaków - zaznaczył.

W niedzielę o godzinie 12.00 naczelnik delegatury Instytutu Pamięci Narodowej w Kielcach Dorota Koczwańska-Kalita oraz wicewojewoda świętokrzyski Rafał Nowak złożą kwiaty przed pomnikiem pomordowanych i zmarłych w niemieckich obozach koncentracyjnych na Cmentarzu Starym w Kielcach.

Podobne wiadomości
Reklama