Rafał Trzaskowski wiele stracił, odrzucając możliwość rozmowy z wyborcami [ZDJĘCIA, WIDEO]

Data publikacji: 06.07.2020 23:21 / Data aktualizacji: 06.07.2020 23:33
Autor: Michał Kita , Anna Głąb , Magdalena Galas-Klusek / Kategoria: Wiadomości z regionu
06.07.2020. Końskie. Rynek. Debata prezydencka

06.07.2020. Końskie. Rynek. Debata prezydencka
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

- Nieobecność Rafała Trzaskowskiego podczas debaty w Końskich to wielki policzek, który kandydat PO wymierzył nie tylko mieszkańcom Końskich, województwa świętokrzyskiego, ale i całej Polski. Z drugiej zaś strony była to szansa dla prezydenta Andrzeja Dudy na merytoryczne odpowiedzi na pytania postawione przez społeczeństwo - stwierdził poseł Krzysztof Lipiec, lider świętokrzyskich struktur Prawa i Sprawiedliwości.

- Pytania mieszkańców miały wielką wartość i wyrażały troskę o losy i przyszłość Rzeczpospolitej. Rafał Trzaskowski stchórzył. Jest to dziwne, bo skoro już na tym etapie kandydat PO tchórzy, to jak mógłby sobie poradzić w zarządzaniu Polską. Poprzez brak udziału w debacie Rafał Trzaskowski sam zdyskwalifikował się z ważnego współzawodnictwa o tytuł głowy państwa. Mam nadzieję, że mieszkańcy wyciągną z tego wnioski - powiedział Krzysztof Lipiec.

Zdaniem wiceminister sportu Anny Krupki, Rafał Trzaskowski zdezerterował przed debatą, w której pytania zadawali mieszkańcy Końskich i całego kraju, wybierając sfingowaną przez siebie debatę w Lesznie.

- To prawdziwy powód do wstydu dla przedstawiciela PO. Liczący się kandydat, który ma spójną wizję Polski, kierujący się racją stanu jest tylko jeden. Takim kandydatem jest Andrzej Duda. Niezwykle wymowne i symboliczne jest także miejsce tej debaty, czyli Końskie, które mocno ucierpiały przez 8 lat rządów PO-PSL. To także tutaj prezydent Andrzej Duda podpisywał ustawę o przywracaniu połączeń kolejowych, które w przeszłości zostały z Końskich zabrane - dodaje

Anna Krupka zaznacza, że prezydent Andrzej Duda pokazał, że w przeciwieństwie do swojego kontrkandydata nieobce są mu problemy Polski powiatowej.

Zdaniem Agaty Wojtyszek, wartością debaty w Końskich było poruszanie lokalnej tematyki. Zagadnienia dotyczące chociażby przywrócenia linii kolejowej były podejmowane już w czasie, kiedy obecna poseł pełniła funkcję wojewody świętokrzyskiego.

- W naszym województwie jest wiele małych miast, takich jak Końskie, dlatego zagadnienia związane z rozwojem tych miejscowości były bardzo ważne dla mieszkańców - powiedziała.

Parlamentarzystka dodała, że równie istotne były zagadnienia związane z wartościami życiowymi, przywiązaniem do tradycji chrześcijańskiej i podkreślenie roli rodziny. Zdaniem Agaty Wojtyszek, Rafał Trzaskowski wiele stracił, odrzucając możliwość rozmowy z wyborcami.

Poseł PiS Mariusz Gosek podkreślił, że prezydent Andrzej Duda jest otwarty na rozmowy z mieszkańcami polskich miast i może pochwalić się realizacją swojego programu i obietnic.

- Z kolei Rafał Trzaskowski zamanifestował niezdolność do konfrontacji z mieszkańcami i z niezrealizowanymi obietnicami - dodał poseł. - Rafał Trzaskowski obawiał się pytań od mieszkańców, ponieważ jest niewiarygodny. Nie zrealizował swojego programu, kiedy startował na prezydenta Warszawy. Dziś mamy przestraszonego prezydenta stolicy, który woli porozmawiać z dziennikarzami w Lesznie, zamiast tu usłyszeć, co mają do powiedzenia ludzie - zaznaczył Mariusz Gosek.

- Nie była to debata jednostronna, była to debata między urzędującym prezydentem a Polską - stwierdził wojewoda świętokrzyski Zbigniew Koniusz. Jak zaznaczył, wystąpienie i odpowiedzi Andrzeja Dudy były wyczerpujące i merytoryczne.

- Polska oczekuje, że będzie dalej prowadzona tak, jak do tej pory. W każdym aspekcie mijającej kadencji prezydent Andrzej Duda sprostał wszystkim zadaniom stojącym przed głową państwa. Uczciwie rzecz ujmując, kolejna kadencja należy się prezydentowi Dudzie, jak również nam jako społeczeństwu - dodał Zbigniew Koniusz.

Andrzej Bętkowski, marszałek województwa świętokrzyskiego powiedział, że nieobecność podczas debaty Rafała Trzaskowskiego nie będzie korzystna dla jego wyniku w wyborach. Dodał, że Andrzej Duda miał szansę dziś za pośrednictwem mediów dotrzeć ze swoim programem do szerokiego grona Polaków.

Reklama