Rozpoczęło się kolejne sprzątanie wysypiska śmieci w Nowinach

Data publikacji: 08.04.2021 15:51
Kategoria: Wiadomości z regionu /Źródło: Paulina Michta
08.04.2021. Sitkówka-Nowiny. Nielegalne wysypisko. Na zdjęciu (od lewej): Marcin Misztal - przedstawiciel firmy Hydrogeotechnika i Mirosław Gębski - starosta kielecki

08.04.2021. Sitkówka-Nowiny. Nielegalne wysypisko. Na zdjęciu (od lewej): Marcin Misztal - przedstawiciel firmy Hydrogeotechnika i Mirosław Gębski - starosta kielecki
Fot. Paulina Michta / Radio Kielce

Firma Hydrogeotechnika przejęła dziś teren nielegalnego wysypiska w Nowinach. Jej zadaniem będzie wywiezienie i utylizacja znajdujących się tam odpadów. Wcześniej teren pogorzeliska sprzątała inna firma, która wywiozła znajdujący się tam złom metalowy.

Starosta Kielc Mirosław Gębski nie ukrywa, że jest to historyczny moment dla niego, jak i dla mieszkańców pobliskich terenów.

- Cieszymy się, że mamy wykonawcę, który wkrótce przystąpi do utylizacji niebezpiecznych odpadów. Wszystkie te działania służą ochronie zdrowia nie tylko osób mieszkających na terenie Nowin, ale i dla wszystkich z powiatu kieleckiego - mówi.

Powiat przeznaczył na ten cel siedem mln zł. Koszt ten powinien pokryć właściciel terenu, który obecnie przebywa w areszcie. Starosta Gębski nie ukrywa, że odzyskanie tych pieniędzy będzie trudne.

- Jeśli nie dojdziemy do porozumienia z właścicielem, będziemy zmuszeni złożyć pozew do sądu i wszcząć postępowanie komornicze. Mamy do czynienia z firmą słup. Takie firmy w większości przepisują majątki na inne osoby, co sprawia, że sprawa się komplikuje - dodaje.

Przedstawiciel Hydrogeotechniki Marcin Misztal mówi, że chce rozpocząć prace jak najszybciej. Najważniejszym elementem jest jednak zadbanie o bezpieczeństwo pracowników i mieszkańców.

- W pierwszym tygodniu prowadzone będą prace przygotowawcze. Zabezpieczenie terenu, utworzenie zaplecza socjalnego i przygotowanie do wywózki - wyjaśnia.

Do analizy oddane zostały próbki materiałów znajdujących się na składowisku. Od wyników będzie zależało jaką metodę utylizacji zastosować. Wykonawca chce, by do końca kwietnia z terenu pogorzeliska zniknęło od 350 do 400 ton odpadów. Większość z nich będzie utylizowana termicznie. Jeśli wyniki badań nie pozwolą na spalanie, wtedy zostaną przekierowane na składowiska odpadów niebezpiecznych. Firma prowadzi rozmowy z trzema takimi składowiskami między innymi w województwie lubuskim, łódzkim i wielkopolskim.

Marcin Misztal przyznaje, że praca na tym terenie jest niebezpieczna, szczególnie obcowanie z substancjami zagrażającymi zdrowiu.

- Jest to chemia niejednorodna, w każdej chwili może dojść do niespodziewanej reakcji. Trzeba zachować ostrożność przy załadunku i transporcie.

Mieszkańcy domostw znajdujących się w pobliżu pogorzeliska w Nowinach proszeni są o wyrozumiałość i ostrożność do momentu zakończenia prac.

Konsorcjum firm Hydrogeotechnika i Geocoma zobowiązały się zlikwidować odpady do końca czerwca 2021.

Reklama