Są pierwsze grzyby w lasach

Data publikacji: 13.06.2020 08:41
Autor: Karol Żak / Kategoria: Wiadomości z regionu
25.02.2016 Góra Chełmowa. Świętokrzyski Park Narodowy.

25.02.2016 Góra Chełmowa. Świętokrzyski Park Narodowy.
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Padający deszcz i odpowiednia temperatura sprawiły, że w świętokrzyskich lasach pojawiły się pierwsze grzyby. Choć na ich wysyp trzeba jeszcze poczekać, to jak zapewnia Roman Wróblewski, zastępca nadleśniczego Nadleśnictwa Kielce, warto wybrać się do lasu.

- Są m.in. borowik ceglastopory, kozaki - zarówno czerwone, jak i czarne, czy białe. Z tego, co słyszałem od pracowników naszego nadleśnictwa, można znaleźć też maślaki, szczególnie w modrzewiach. Więc wielkiego wyboru nie ma. Trafić możemy też na prawdziwki, ale to rzadkość - zaznacza.

Te słowa potwierdza Paweł Kosin, rzecznik prasowy Nadleśnictwa Daleszyce. Zauważa także, że coraz więcej osób dzieli się na portalach społecznościowych zdjęciami znalezisk.

- To pozwala mówić o tym, że są to już takie pierwsze, tegoroczne grzybobrania, bo jeżeli ktoś znajdzie kilkanaście lub kilkadziesiąt okazów i są to grzyby zdrowe, to wiadomo, że już jest w stanie przyrządzić jakąś potrawę. Sam znalazłem koźlarze czerwone i borowiki ceglastopore. Widziałem też zdjęcia osób, które znalazły kanie - podkreśla.

Roman Wróblewski apeluje, aby zbierać tylko te grzyby, które dobrze znamy.

- Jeśli cokolwiek nam się wydaje, nie mamy pewności co do grzyba - zostawiamy go. Nawet jeśli go zerwaliśmy, odstawmy na bok. Na grzybach trzeba się znać i trzeba zbierać tylko te, o których jesteśmy święcie przekonani, że jest on jadalny - dodaje.

Konsekwencje zjedzenia trującego grzyba mogą być bardzo poważne. Począwszy od ostrych nieżytów żołądkowo-jelitowych, aż po zatrucia powodujące uszkodzenie systemu nerwowego lub narządów wewnętrznych, na przykład wątroby, śledziony, nerek, czy serca.

Roman Wróblewski dodaje, że na prawdziwy wysyp grzybów będziemy mogli liczyć późnym latem i wczesną jesienią.

Reklama