Sienkiewicza deptakiem tylko z nazwy?

Data publikacji: 05.08.2020 13:40
Kategoria: Wiadomości z regionu /Źródło: Agata Kocaj
Zdjęcie ilustracyjne

Zdjęcie ilustracyjne
Fot. Wiktor Taszlow / Radio Kielce

Składane słupki drogowe, które uniemożliwiałyby wjazd samochodów na ulicę Sienkiewicza - to pomysł kieleckich urzędników na realne ograniczenie ruchu na głównym deptaku Kielc.

Temat wrócił po nocnym rajdzie 21-letniego pijanego kierowcy, który miał miejsce w nocy z piątku na sobotę.

Ulica Sienkiewicza z założenia ma służyć pieszym spacerom, ale deptakiem jest teraz tylko z nazwy - twierdzą mieszkańcy. Kielczanie, z którymi rozmawiała nasza reporterka uważają, że samochody stwarzają poważne zagrożenie dla pieszych, szczególnie w ciągu dnia, kiedy ludzi jest tam najwięcej.

Renata Gruszczyńska, komendant kieleckiej Straży Miejskiej informuje, że liczba mandatów nałożonych przez tę służbę w pierwszym półroczu 2020 roku za łamanie kodeksu drogowego, jest trzy razy wyższa niż przed rokiem. Problem naruszania przepisów jest szczególnie widoczny właśnie w centrum miasta.

- Można powiedzieć, że kierowcy w Kielcach są bardzo niezdyscyplinowani - mówi szefowa straży.

Zdaniem Renaty Gruszczyńskiej, większa liczba nałożonych mandatów wynika z bardziej intensywnych działań strażników, którzy dodatkowo są bardziej restrykcyjni wobec łamiących prawo kierowców.

Reklama