Sól z kopalń, plastiki i metale ciężkie. Co jeszcze zalega w Wiśle?

Data publikacji: 22.07.2021 13:13
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik / Kategoria: Wiadomości z regionu
22.07.2021. Sandomierz. Badanie jakości wody w Wiśle

22.07.2021. Sandomierz. Badanie jakości wody w Wiśle
Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

Eksperci badający wodę na całym odcinku Wisły, dziś dopłynęli do Sandomierza. W rzece wykryli dotąd sól z kopalń górnośląskich, metale ciężkie, ogromne ilości plastiku, a także ślady pozostałości tabletek przeciwbólowych oraz hormonów.

Wyprawę naukowo-badawczą organizuje Śląskie Centrum Wody Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach we współpracy z Fundacją Why Not. Jej głównym celem jest kompleksowa analiza parametrów jakości powietrza oraz wody w Wiśle.

Podczas spływu, który odbywa się od źródeł aż do ujścia Wisły, wykorzystywane są kajaki, łodzie badawcze i sprzęt pomiarowy Uniwersytetu Śląskiego. Mierzonych jest ponad 20 wskaźników, pobierane są też próbki do badań laboratoryjnych.

Dr hab. Andrzej Woźnica, dyrektor Śląskiego Centrum Wody powiedział, że negatywny wpływ na jakość wody w Wiśle mają m.in. braki w infrastrukturze takiej jak kanalizacja i oczyszczalnie ścieków. Ponadto, do rzeki trafia niesamowicie dużo plastiku, który bardzo długo zalega w wodzie i ją zanieczyszcza. Naukowiec zaapelował do mieszkańców terenów nadwiślańskich o rozsądek i większą dbałość o środowisko naturalne.

Z kolei dr Marcin Libera z Uniwersytetu Śląskiego stwierdził, że chociaż jakość Wisły nie jest rewelacyjna, to na pewno zmierza ku lepszemu. Mają na to wpływ bardziej drastyczne uregulowania i kontrole w zakresie ścieków przemysłowych, dzięki czemu nielegalnych zrzutów jest coraz mniej. W jego ocenie, prowadzone na Wiśle badania mogą wskazać miejsca newralgiczne, które należy lepiej kontrolować. Dodaje, że częsta lustracja jest konieczna, ponieważ wtedy widać zmiany i można szybko zareagować, np. wykryć nielegalne zrzuty ścieków.

Marian Rojek z Fundacji Why Not podkreślił, że po zakończeniu spływu wyznaczone zostaną kierunki działań służące poprawie jakości wody wiślanej. Jednym z pomysłów jest zainstalowanie tamy, która nie byłaby budowlą stałą, aby nie przeszkadzać środowisku wodnemu. Tama byłaby czymś w rodzaju kurtyny powietrznej, która miałaby wyłapywać zanieczyszczenia mechaniczne.

Spływ potrwa do 31 lipca. Po jego zakończeniu wykonane zostaną badania akredytowane w laboratorium uniwersyteckim. Wstępne badanie wykonane w Sandomierzu wykazało dość dużą mętność wody, ale pozostałe parametry, np. jej odczyn i natlenienie - są dobre. To ostatnie wynosi 95 proc.

Tagi do tego wpisu
adv adv
Wiadomości
Reklama