Śpiewanie to dla nich tradycja rodzinna. Chór Masłowianie świętuje 100 lat

Data publikacji: 23.09.2021 15:14
Autor: Dorota Klusek / Kategoria: Wiadomości z regionu
Na zdjęciu: Chór Masłowianie

Na zdjęciu: Chór Masłowianie
Fot. Centrum Edukacji Szklany Dom w Ciekotach

Liczy około 35 osób. Najmłodsza ma ponad 40 lat, najstarsza około 80. Chór Masłowianie, bo o nim mowa, w najbliższą niedzielę (26 września) świętować będzie jubileusz 100-lecia działalności artystycznej. To najdłużej działająca grupa artystyczna tego typu w regionie świętokrzyskim.

Historia zespołu zaczęła się w maju 1921 roku, kiedy stanowisko organisty w parafii Masłów objął młody, dwudziestoletni pasjonat folkloru świętokrzyskiego, Jan Pieniążek. Absolwent szkoły organistowskiej w Kielcach rozpoczął swoją pracę od założenia chóru. Początkowo zespół liczył 29 śpiewaków, ale dynamicznie się powiększał i już w rok po założeniu, śpiewało w nim 60 chórzystów. Był to chór kościelny i świecki. Występował pod nazwą Włościański Chór z Masłowa, gdyż tworzyła go miejscowa ludność z Masłowa, Brzezinek i Woli Kopcowej.

„Nie ma nic piękniejszego, jak zgranie ludzkich głosów”

- Początki znam tylko z opowieści rodziców i literatury - przyznaje Marianna Samiczak, kierownik Chóru Masłowianie. 

W rodzinie krążyła fotografia z pierwszymi chórzystami, z datą 15 maja 1921 rok. Było to wkrótce po tym, jak Jan Pieniążek pojawił się w naszej parafii.  Między innymi w tym chórze, jako bardzo młody człowiek, śpiewał nasz dziadziuś - dodaje.

Na zdjęciu: Chór MasłowianieFot. Centrum Edukacji Szklany Dom w Ciekotach

Marianna Samiczak wspomina, że przynależność do chóru była sprawą oczywistą, wręcz tradycją rodzinną. 

- Kiedy byłam dzieckiem, to wydawało mi się, że wszyscy dorośli muszą śpiewać w chórze, bo u mnie wszyscy śpiewali - śmieje się. - Ten śpiew przenosił się potem na rodzinne uroczystości, ja „podłapywałam” ten głos mi najbliższy, mojej mamy, więc te altowe partie sama podśpiewywałam. Natomiast jeśli chodzi o ten śpiew kościelny, rodzice jak śpiewali w chórze, to brali mnie i moje rodzeństwo. Pamiętam, jak będąc małym dzieckiem, usłyszałam pieśń na Wielkanoc „Alleluja biją dzwony” w tym chóralnym wykonaniu i wtedy poczułam, że nie ma nic piękniejszego, jak zgranie ludzkich głosów.

„U nas w każdym domu pięknie ludzie śpiewają”

Stanisława Jarosz potwierdza, że śpiewanie w chórze stało się tradycją rodzinną.

- Już jako dziecko chodziłam „na chór”, bo cała rodzina śpiewała w chórze, więc mimowolnie sama też zaczęłam śpiewać. Te występy, bycie razem, dają wiele emocji i może dlatego tak chętnie w tych próbach uczestniczymy - dodaje.

- U nas w każdym domu pięknie ludzie śpiewają - zapewnia Lucyna Kozubek.

- W każdym domu jest ktoś, kto był w chórze, a potem, z racji wieku, musiał zrezygnować. Ale śpiew w Masłowie jest tradycją - podkreśla.

Na zdjęciu: Chór MasłowianieFot. Centrum Edukacji Szklany Dom w Ciekotach

Lucyna Kozubek przez wiele lat szefowała chórowi. Dzięki jej staraniom zespół nie zaginął.

- Ta działalność ustawała, natomiast  szkoda mi by było, żeby zaprzepaścić tyle lat istnienia chóru. Działaliśmy jako trzyosobowy chór Masłowianeczki, kontynuowaliśmy tę działalność, aż chór zaczął się odbudowywać - zaznacza.

„Wielu muzyków by chciało, a mnie się udało"

Od 12 lat Chór Masłowianie prowadzi Michał Kopeć. Wspomina, że trafił do zespołu jako młody, 26 czy 27-letni człowiek.

- Co taki młodzieniaszek może nam zaproponować? Było dużo ciekawości, ale bardzo szybko zdobyłem akceptację zespołu. Na pierwszej próbie były 3-4 osoby, na kolejnej z 15 i tak, w ciągu miesiąca, do chóru zawitało około 35 osób i z tym składem dotrwaliśmy do stulecia. Ten zespół jest dla mnie nobilitacją, że mogę go prowadzić, bo to jest najstarszy zespół w województwie, jeden z najstarszych zespołów w Polsce. Był dla mnie dużym wyzwaniem i jest dużą radością móc go prowadzić, bo wielu muzyków by chciało, a mnie się udało - mówi.

Chór Masłowianie ma szeroki repertuar. Reprezentuje ziemię masłowską w różnych miejscach w kraju, ale także za granicą.

- Gdzie nie jeździmy, to staramy się pokazać nasze korzenie, że wielbimy nasze okolice, nasze Góry Świętokrzyskie, więc sięgamy po ten repertuar nasz, rodzimy, ale mamy też trochę klasyki. Wszędzie chcemy pokazać, że jesteśmy zespołem gminnym, świętokrzyskim - zwraca uwagę Marianna Samiczak.

Na zdjęciu: Chór MasłowianieFot. Centrum Edukacji Szklany Dom w Ciekotach

Zespół ćwiczy raz w tygodniu, w czwartek, w Gminnym Ośrodku Kultury i Sportu w Masłowie.

Lucyna Kozubek dodaje, że największą bolączką zespołu jest brak młodych głosów.

- Chciałabym, żeby to nie było ostatnie 100 lat chóru. Żeby nasi następcy, kolejne pokolenia mogli wspominać to 100-lecie i mówić jedna setka już była, teraz jest druga - śmieje się. - To duże wyzwanie, zwłaszcza w obecnych czasach, kiedy wiemy, że młodzież już się tak nie garnie do tego śpiewania. Ale na pewno jest to bardzo dalekosiężne marzenie, natomiast teraz, to życzę nam, żebyśmy jak najdłużej wytrwali w tej naszej społeczności, żeby, dokąd możemy, chciało nam się chodzić na próby, żeby szlifować te głosy, żeby śpiewać jak najdłużej - wymienia.

Koncert galowy z Olgą Szomańską

Więcej życzeń będzie w niedzielę, (26 września) kiedy zespół będzie świętował swój jubileusz. Wojciech Purtak, dyrektor Centrum Edukacji i Kultury „Szklany Dom” w Ciekotach zapowiada, że będzie to wyjątkowa uroczystość, tak jak niezwykły jest Chór Masłowianie.

- Jest przede wszystkim wielką tradycją, a tym samym wielkim dobrem gminy Masłów i Gór Świętokrzyskich. To wielka historia, ale też duże zobowiązanie wobec tego jubileuszu. Stąd na stulecie zaplanowaliśmy z dyrygentem, Michałem Kopciem, że nie będzie to zwykły koncert, podobny do tych z poprzednich rocznic. Zaproponowaliśmy im coś nowego. To jest wyzwanie, ponieważ chór na koncercie galowym wystąpi z towarzyszeniem kwartetu smyczkowego EstradiVarious. Nowością jest także to, że chór będzie śpiewał z solistką - to będzie Olga Szomańska, artystka znana z oratorium Piotra Rubika, aktorka znana chociażby z serialu „M jak miłość”. Przyjęła zaproszenie do tego koncertu, decydując się na zmierzenie się z repertuarem, który jej zaproponowaliśmy - mówi.

Koncert galowy zaplanowano na niedzielę, 26 września, na godzinę 18.30 w „Szklanym Domu” w Ciekotach, natomiast o godzinie 12.00, w kościele pw. Przemienienia Pańskiego w Masłowie, rozpocznie się msza święta połączona z poświęceniem tablicy pamiątkowej Jana Pieniążka, organisty i założyciela chóru oraz minirecitalem.

Na koncert galowy w „Szklanym Dom” obowiązują bezpłatne zaproszenia. Można je rezerwować pod numerem telefonu: 41 311 21 28 lub szklanydom@maslow.pl.

Reklama