Staszów ma aspiracje bycia oknem na Wschód

Data publikacji: 10.09.2020 15:43
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik / Kategoria: Wiadomości z regionu
10.09.2020. Staszów. Podpisanie umowy w sprawie budowy portu przeładunkowego w Grzybowie. Na zdjęciu: prof. dr hab. Marianna Jacyna - dziekan wydziału transportu Politechniki Warszawskiej, Leszek Kopeć - burmistrz Staszowa

10.09.2020. Staszów. Podpisanie umowy w sprawie budowy portu przeładunkowego w Grzybowie. Na zdjęciu: prof. dr hab. Marianna Jacyna - dziekan wydziału transportu Politechniki Warszawskiej, Leszek Kopeć - burmistrz Staszowa
Fot. Grażyna-Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

W Staszowie podpisane zostało porozumienie pomiędzy urzędem miasta a Politechniką Warszawską w sprawie budowy portu przeładunkowego na terenach inwestycyjnych w Grzybowie.

W praktyce ma to być miejsce, gdzie towary przewożone koleją z linii szerokotorowej byłyby przeładowywane do wagonów kursujących po naszych torach. Tego typu specjalny dworzec mógłby obsługiwać transportu z Dalekiego Wschodu, głównie z Chin przeładowując węgiel, drewno, paliwa i całe kontenery.

Burmistrz Staszowa Leszek Kopeć przeładowanie z wagonu na wagon w jednym miejscu pozwoliłoby przewoźnikom zaoszczędzić czas i pieniądze. Potem towary mogłyby trafiać do całej Europy.

Marek Jońca, członek zarządu województwa świętokrzyskiego uczestniczący w podpisaniu umowy powiedział, że budowa portu w Grzybowie jest ważna dla całego regionu, a także dla Polski.

- Podstawą gospodarki jest transport. Kiedyś kolej była dominująca, jeżeli chodzi o przewóz towarów, teraz głównie wykorzystywane są drogi. Mamy gotową infrastrukturę, czyli szeroki tor linii hutniczo-siarkowej, to ogromny potencjał, który trzeba wykorzystać dla rozwoju gospodarki - stwierdził Marek Jońca.

Prof. dr hab. Marianna Jacyna, dziekan Wydziału Transport Politechniki Warszawskiej powiedziała, że budowa portu przeładunkowego w oparciu o linię szerokotorową to trudny i skomplikowany projekt, ale uczelnia chętnie podejmuje to wyzwanie. Na razie trudno powiedzieć, jakie ilości towarów mogłyby być przeładowywane na terenie gminy Staszów. Pierwsze działania Politechniki polegać będą na analizie terenu, infrastruktury oraz firm, które mogłyby skorzystać z przeładunku towarów. Port  ma szansę rozpocząć działalność najwcześniej za 5 lat.

Andrzej Zieliński, członek zarządu „Siarkopolu” Grupa Azoty w Grzybowie stwierdził, że zakład  zainteresowany jest korzystaniem z portu, ponieważ mógłby świadczyć usługi kolejowe.

- Mamy swoje lokomotywy i kolejarzy. Nasza bocznica ma możliwości przerobowe i są elementy, które można wykorzystać w takim  porcie przeładunkowym - powiedział przedstawiciel „Siarkopolu” .

W Polsce jest niecałe 400 km linii kolejowej szerokotorowej, która dominuje w południowo-wschodniej części kraju i kończy się na Śląsku. Ostatni port przeładunkowy znajduje się w Sławkowie.

Reklama