Staszowski szpital zaprzecza, by w placówce doszło do pomylenia ciał pacjentów [OŚWIADCZENIE]

Data publikacji: 27.04.2021 15:44
Autor: Iwona Murawska / Kategoria: Wiadomości z regionu
Staszów. Szpital powiatowy

Staszów. Szpital powiatowy
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Szpital Powiatowy w Staszowie wydał oświadczenie, w którym stanowczo zaprzecza jakoby w placówce doszło do pomylenia ciał zmarłych pacjentów i wydania rodzinie niewłaściwych zwłok.

W zamieszczonym na stronie internetowej szpitala oświadczeniu podpisanym przez dyrektora możemy przeczytać, że pacjentka, której dotyczy sprawa, została przetransportowana do Staszowa bezpośrednio z SOR-u w Końskich z powodu zakażenia wirusem SARS-CoV 2. Niestety pomimo wysiłków personelu staszowskiego szpitala pacjentka zmarła 2 kwietnia. Jak czytamy dalej, wobec tego wystawiona została karta zgonu przekazana następnie rodzinie zmarłej, która na jej podstawie odebrała ciało.

W związku z faktem, że na oddziale pozostała dokumentacja medyczna zmarłej, a personel oddziału nie mógł się skontaktować z jej rodziną, zwrócił się do policji o pomoc w zawiadomieniu rodziny. Szpital nie ma jednak wiedzy, jak ta informacja została przez policję przekazana rodzinie. 

W oświadczeniu dyrektor dementuje medialne doniesienia informujące wprost lub tylko sugerujące rzekome pomylenie przez personel szpitala ciał zmarłych pacjentów i wydanie rodzinie zmarłej niewłaściwych zwłok. Ponadto dyrektor zaprzecza, by doszło do jakiegokolwiek złamania procedur regulujących zasady postępowania ze zwłokami osób zmarłych w staszowskim szpitalu.

Dyrektor szpitala Paweł Wojtasik poproszony przez Radio Kielce o skomentowanie oświadczenia, odesłał nas do strony internetowej szpitala.

Dochodzenie w tej sprawie wszczęła Prokuratura Rejonowa w Staszowie.

Piotr Okarski, szef Prokuratury Rejonowej w Staszowie poinformował, że do jednostki wpłynęło od rodziny zmarłej kobiety zawiadomienie w sprawie znieważenia zwłok i niedopełnienia obowiązków służbowych przez personel i dyrekcję szpitala. W tej sprawie toczy się już śledztwo.

Reklama