Świętokrzyscy lekarze składają wypowiedzenia z pracy

Data publikacji: 07.10.2021 14:04
Autor: Iwona Murawska / Kategoria: Zdrowie

 
Fot. Piotr Kwaśniewski / Radio Kielce

Coraz więcej lekarzy zatrudnionych w świętokrzyskich szpitalach składa wypowiedzenia z pracy. Kilka tygodni temu wypowiedzenia złożyli prawie wszyscy lekarze ze szpitalnego oddziału ratunkowego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Kielcach. Po negocjacjach dyrekcji lecznicy udało się porozumieć z medykami i pozostali w pracy.

To jednak nie jedyny problem z jakim w ostatnim czasie boryka się ten szpital. We wrześniu wypowiedzenia z pracy złożyli inni lekarze z tej placówki. To specjaliści z II Kliniki Kardiologii, którzy narzekają na przepracowanie. W związku z tym szpital rozpoczął poszukiwanie kilku kardiologów, którzy wsparliby obecny zespół. Jednak jak przyznaje Anna Mazur-Kałuża, rzecznik szpitala na Czarnowie, nie będzie to łatwe do osiągnięcia.

- Intensywnie poszukujemy kardiologów do pracy w Świętokrzyskim Centrum Kardiologii. Wystosowaliśmy już ogłoszenia. Natomiast zdajemy sobie sprawę, że pozyskanie nowych specjalistów, lub lekarzy w trakcie specjalizacji z kardiologii nie będzie łatwym zadaniem. W całej Polsce brakuje lekarzy - dodała Anna Mazur-Kałuża.

Trudna sytuacja jest także na oddziale wewnętrznym w Szpitalu Kieleckim. Jak informowaliśmy, tam z końcem sierpnia wypowiedzenia z pracy złożyli wszyscy interniści i na razie nie zamierzają zmienić decyzji. Jeżeli podtrzymają swoje zdanie, wówczas być może konieczne będzie zamknięcie oddziału wewnętrznego.

Wypowiedzenia z pracy złożyli również psychiatrzy zatrudnieni w Centrum Zdrowia Psychicznego, które jest częścią Świętokrzyskiego Centrum Psychiatrii w Morawicy. Lekarze nie zgadzają się z decyzją dyrekcji, która odwołała z funkcji kierownika centrum dr Beatę Bakalarz i przesunęła ją do pracy w szpitalu w Morawicy.

Wczoraj podczas konferencji prasowej Beata Matulińska, dyrektor lecznicy poinformowała, że nawet gdyby lekarze nie cofnęli złożonych wypowiedzeń, pacjenci nie pozostaną bez opieki. Jednocześnie szpital rozpoczął już poszukiwanie psychiatrów, którzy chcieliby pracować w tej placówce, mówi Beata Matulińska.

- To duży szpital, mamy 900 pracowników w związku z tym dyrektor ma narzędzia, by zapewnić ciągłość świadczeń medycznych. W czasie pandemii mieliśmy już taki przypadek, że w tym samym czasie 200 pracowników przebywało na zwolnieniach lekarskich i wówczas daliśmy radę. Dlatego myślę, że także i teraz zagrożenia wielkiego nie ma i na pewno nie stanie się tak, że świadczenia przestaną być udzielane.

Z brakiem lekarzy boryka się także Szpital Powiatowy w Ostrowcu Świętokrzyskim. Placówka poszukuje 10 lekarzy, którzy podjęliby pracę na tamtejszym oddziale ratunkowym. Jak informowaliśmy, z pracy z tego oddziału odeszło sześciu medyków. Oczekiwali 30 proc. podwyżki stawki za godzinę, a na takie rozwiązanie szpitala nie stać, przyznaje Marzena Dębniak, starosta powiatu ostrowieckiego.

- Lekarze, którzy pracowali na naszym szpitalnym oddziale ratunkowym nie mieszkali w Ostrowcu Świętokrzyskim. Żądali wysokich podwyżek, bo około 30 proc. do dotychczasowej stawki za godzinę pracy. Niestety, ale na takie rozwiązania szpitala nie stać. We wrześniu z tymi lekarzami trwały rozmowy, proponowaliśmy swoje rozwiązania i myśleliśmy, że uda nam się porozumieć. Tymczasem ci lekarze podwyższyli jeszcze swoje żądania, dlatego odeszli z pracy.

Na październik dyżury lekarzy na szpitalnym oddziale są zapewnione przez medyków pracujących na innych oddziałach w naszym szpitalu i oddział pracuje normalnie. Natomiast będziemy robić wszystko, by pozyskać nowych lekarzy, bo taka sytuacja nie może trwać w nieskończoność. W pewnym momencie odbije się to na działaniu całego szpitala, dodała Marzena Dębniak.

Reklama