„Tarzan” spoczął wśród swoich żołnierzy [ZDJĘCIA]

Data publikacji: 11.07.2021 17:02
Autor: Emilia Sitarska / Kategoria: Wiadomości z regionu
11.07.2021. Ćmielów. Pogrzeb Tomasza Wójcika „Tarzana”

11.07.2021. Ćmielów. Pogrzeb Tomasza Wójcika „Tarzana”
Fot. Emilia Sitarska / Radio Kielce

Urodzony w Zawichoście, dowódca zwiadu konnego AK „Ponury”, żołnierz Wojska Polskiego, Armii Krajowej, Narodowej Organizacji Wojskowej oraz Narodowych Sił Zbrojnych – Tomasz Wójcik „Tarzan” spoczął wśród swoich podkomendnych na ćmielowskim cmentarzu.

Jeszcze do niedawna rodzina partyzanta nie wierzyła, że kiedykolwiek uda się odnaleźć miejsce pochówku zasłużonego członka rodziny, aż doczekała się ponownego pogrzebu o charakterze państwowym.

W imieniu prezydenta RP szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk przekazał rodzinie ważne odznaczenia: duplikat Krzyża Walecznych, którego Tomasz nigdy nie odebrał, a także tegoroczny Krzyż z Mieczami  Orderu Krzyża Niepodległości. Stało się w ćmielowskiej świątyni. Jak podkreślił minister, Tomasz Wójcik wrócił do Polski po latach dzięki staraniom wielu osób.

- Spoczął wśród podkomendnych. To chyba jego największe marzenie. Tarzan bardzo przeżył śmierć swoich żołnierzy w Woli Grójeckiej w 1944 roku. Miał wielotygodniowe załamanie nerwowe po tym zdarzeniu. Do dziś jego cienie błąkały się po lasach i górach kieleckich - mówi minister.

Członek rodziny, Krzysztof Jakubowski mówi, że był to wzruszający moment dla całej rodziny. Jak dodaje, wiele informacji na temat bohaterskiego przodka zdobywali ze zdjęć.

- Jesteśmy wzruszeni. My go nie znaliśmy, jego historię poznaliśmy kilkanaście lat temu ze zdjęć. Teraz spoczywa wśród swoich żołnierzy. Dla nas to wielka rzecz - mówi Krzysztof Jakubowski

Podczas pogrzebu odczytane zostały listy Mariusza Błaszczaka, Ministra Obrony Narodowej, a także dr. Jarosława Szarka, prezesa IPN-u.

Tomasz Wójcik spoczął na ćmielowskim cmentarzu dokładnie 70 lat od amerykańskiego pogrzebu, który miał miejsce 11 lipca 1951 roku w Detroit.

KOMENTARZE

Senator Jarosław Rusiecki 

Szef senackiej komisji obrony narodowej senator Jarosław Rusiecki podkreśla, że hołd „Tarzanowi” i jego żołnierzom oddawany był w Woli Grójeckiej i Ćmielowie od wielu lat, nawet w czasach PRL-u. Jak dodaje, to piękny wzór do naśladowania przez młodych ludzi.

- Przed wojną był miłośnikiem koni, olimpijczykiem, wybitnym znawcą koni, a później trenerem, żołnierzem września 1939 roku i organizatorem oddziałów partyzanckich na terenie Zawichostu i w Górach Świętokrzyskich - informuje senator.

Poseł Andrzej Kryj

Pełen uznania dla wszystkich tych, dzięki którym prochy „Tarzana” wróciły do Polski jest poseł Andrzej Kryj. Mówi, że dzisiejsze wydarzenie jest historyczne i ważne.

- Tu ogromne słowa uznania dla wszystkich tych, którzy przyczynili się do tego, że prochy tego żołnierza wróciły do Polski. Zawsze staram się być na uroczystościach w Woli Grójeckiej, w tym roku tym bardziej - mówi parlamentarzysta.

Jak dodaje poseł, rodzinnie związany jest ze Stanisławem Kryjem ps. „Marcin”, który w 1944 roku ostrzegł żołnierzy Tomasza Wójcika przed najazdem Niemców w Woli Grójeckiej.

Poseł Agata Wojtyszek

Poseł Agata Wojtyszek mówi, że dzisiejsza uroczystość była wyjątkowa. Stawiło się na nią wielu przedstawicieli służb mundurowych, w tym wojska.

- Jest dużo wojska, młodzieży i mieszkańców Ziemi Grójeckiej, Ćmielowskiej. To pokazuje, że to ważne momenty dla nas i młode pokolenia powinny wiedzieć, ile czasu trwał powrót żołnierza do ojczyzny - mówi posłanka.

Marszałek Andrzej Bętkowski

Marszałek województwa świętokrzyskiego Andrzej Bętkowski mówi, że to szczególny moment. Jak dodaje, „Tarzan” po wojnie musiał wyemigrować. Dzisiejsze wydarzenie spina klamrą historię, ponieważ żołnierz spoczywa obok swoich podkomendnych i będzie przypominał o swoich partyzanckich dokonaniach.

- To szczególny moment, bo wachmistrz „Tarzan” był szczególną postacią w dziejach konspiracji II wojny światowej. Jego partyzancki los jest godny upamiętnienia - mówi marszałek.

Michał Ślusarz

Od kilku lat sylwetkę żołnierza przybliża stowarzyszenie Ostrowieccy Patrioci, m.in. poprzez nagranie filmu o partyzancie. Jak mówi prezes Michał Ślusarz, Tomasz Wójcik wrócił na ziemię, gdzie dorastał, walczył w czasie wojny i po niej.

- Od początku naszej działalności staraliśmy się upowszechniać jego postać. Jest dla nas wzorem żołnierza i dowódcy - podkreśla szef organizacji.

Jak dodaje, cel dotyczący popularyzacji tego partyzanta został osiągnięty, ale uważa, że nadal należy to robić.

Rafał Obarzanek

Rafał Obarzanek, prezes Środowiska Świętokrzyskich Zgrupowań Partyzanckich Armii Krajowej Ponury-Nurt mówi, że najważniejszą akcją, jaką wsławił się wachmistrz była likwidacja niemieckiego generała Kurta Rennera.

- Czysto przypadkowa akcja. Mieli odbić samochód jadący do Ożarowa z więźniami. Ten samochód przyjechał wcześniej lub w ogóle. On czekał kilka godzin, pojawił się samochód i wykonali akcję. Dopiero gdy skończyli, dowiedzieli się, że to był gen. Renner - przypomina Rafał Obarzanek.

Piotr Sawczuk

Pogrzeb nie doszedłby do skutku, gdyby nie pomoc amerykańskiej Polonii, a dokładnie Związku NSZ koło w Chicago. Piotr Sawczuk z tego zrzeszenia mówi, że Tomasz Wójcik zasłużył na taki pochówek.

- Emocje bardzo duże, aż trudno uwierzyć, że to rozwinęło się do takiej rangi, ale Tomasz Wójcik sobie na to zasłużył – mówi Polak, mieszkający na co dzień w Stanach Zjednoczonych.

Jak dodaje, powoli dociera do niego myśl, że działania jego organizacji doprowadziły do zorganizowania historycznego wydarzenia.

Reklama