W Dołach Biskupich jest jak w bajce [ZDJĘCIA, FILM]

Data publikacji: 25.12.2020 19:43
Autor: Emilia Sitarska / Kategoria: Wiadomości z regionu
25.12.2020 Doły Biskupie. Świąteczne iluminacje na posesji Jerzego Trojanowskiego

25.12.2020 Doły Biskupie. Świąteczne iluminacje na posesji Jerzego Trojanowskiego
Fot. Emilia Sitarska / Radio Kielce

Od ponad 15 lat w okresie świąt Bożego Narodzenia jeden z domów w Dołach Biskupich, w gminie Kunów przyciąga setki osób. To iluminacje świąteczne, które z wielką starannością przygotowuje Jerzy Trojanowski. Obecnie jest to 30 tys. lampek i około 2 tys. metrów kabli, które zajmują cały strych.

- Światełka mienią się wszystkimi barwami tęczy, bo uwielbiam gdy jest kolorowo i bajkowo. Całe życie marzyłem, aby tak wyglądał mój dom na święta. Jak wracam wieczorem, to serce się raduje - mówi Jerzy Trojanowski.

Rzeczywiście, wchodząc na posesję państwa Trojanowskich wieczorem można poczuć się jak w bajce. Wszystko za sprawą pięknego ogródka z oczkiem wodnym i figurkami postaci z bajek, m.in. Smefrów. Całość dopełniają iluminacje, które są niemal wszędzie.

- Ozdabiam wszystkie drzewka, karocę, smoka z trzema głowami, cały wjazd, huśtawkę i mostki. Dom ozdobiony jest cały rok - dodaje.

Wyjątkowe ozdoby przyciągają setki zwiedzających. Czasami jest ich tak dużo, że trudno wyjechać z posesji. Jednak panu Jerzemu to nie przeszkadza. Cieszy się, że ktoś docenia jego pracę. Mówi, że iluminacje oglądali m.in. goście z Australii, Kanady, czy Tajlandii. Za rok planuje pewne zmiany, aby uatrakcyjnić efekt wzrokowy. Jerzy Trojanowski mówi, że ciepłe zimy nie sprzyjają trwałości lampek. Deszcz niszczy około 10 tys. światełek. To koszt kilku tys. zł. Za sam grudzień opłata za prąd wzrasta o około 200 zł, ale jak dodaje właściciel bajkowej posesji, iluminacje to jego pasja i nie zwraca na to uwagi.

Właściciel dba o swój dom o otoczenie cały rok. Kwiaty w ogrodzie latem są podlewane nawet trzy razy dziennie, jeśli są upały. Jest także oczko wodne z wodospadem. Pod wodą pływają m.in. karasie. Jerzy Trojanowski żartuje, że dzięki dobrej karmie urosły trochę za duże. Przyznaje, że stworzył miejsce, w którym czuje się jak w bajce. Dom także jest wymalowany na kolorowo. Widnieją na nim różne bajkowe postaci, m.in. królewna, zamek, królewicz, a także zwierzęta. Natomiast tuż obok domu, po drugiej stronie ulicy stoi kilkumetrowy pingwin.

W Wigilię lampki oświetlają posesję całą noc. W święta do godziny 22:00.

Reklama