W ogrodzie biskupim uratowano drzewa mające ponad 150 lat

Data publikacji: 01.08.2020 10:50
Autor: Grażyna Szlęzak-Wójcik / Kategoria: Wiadomości z regionu
01.08.2020. Sandomierz. Ogród biskupi. Na zdjęciu: Krzysztof Nitkiewicz - biskup sandomierski

01.08.2020. Sandomierz. Ogród biskupi. Na zdjęciu: Krzysztof Nitkiewicz - biskup sandomierski
Fot. Grażyna Szlęzak-Wójcik / Radio Kielce

Udało się uratować dwa drzewa liczące ponad 150 lat, które rosną w ogrodzie Pałacu Biskupiego w Sandomierzu. Posadził je w 1864 roku biskup Józef Juszyński, który wybudował rezydencję biskupią.

Sosny wejmutki pochodzą z pogranicza Stanów Zjednoczonych i Kanady, są bardzo wysokie, charakteryzują się rozłożystą koroną. Do Polski zostały sprowadzone pod koniec XVIII wieku. 
Kilka miesięcy temu biskup sandomierski Krzysztof Nitkiewicz zauważył na jednej z sosen niepokojące zjawisko.

- Zaczęły zamierać pędy, szczególnie na wyższych partiach, igliwie stawało się brązowe, a 25 proc. korony drzewa sprawiało wrażenie obumarłej. Stan drugiego drzewa zdawał się podobny - opisuje biskup Krzysztof Nitkiewicz.

O pomoc poproszono leśników z Ostrowca, Radomia i Krakowa. Przyjechali specjaliści, pobrali próbki, wykonali badania i zalecili terapię. Specjaliści nie dawali wielkich nadziei na uratowanie drzew, ponieważ sosny wejmutki dożywają 200 lat. Te rosnące w ogrodzie Pałacu Biskupiego mają już osłabiony system odpornościowy, ponadto negatywnie reagują na zanieczyszczone środowisko. Leśnicy zalecili częste podlewanie sosen, nawożenie potasem, a oprócz tego przepisali środki przeciw chorobom grzybowym.

- Po czterech miesiącach stosowania zaleceń korona, wcześniej niemalże obumarła - stała się zielona, pojawiły się igły i nowe szyszki. Drugie drzewo też jest w lepszym stanie - stwierdził biskup Krzysztof Nitkiewicz. - Zazwyczaj w diecezji dbamy o zabytki materialne, ale dziedzictwo przyrody też wymaga od nas troski. Myślę, że ten ogród to też jest dziedzictwo naszego miasta. Łatwo jest wyciąć drzewa, a przecież my ich potrzebujemy. Mówi się, że sadzimy je dla innych. Tak jak biskup Juszyński w połowie XIX wieku posadził te sosny wejmutki dla nas, tak samo my przekażemy je kolejnym pokoleniom - stwierdził biskup.

W ogrodzie Pałacu Biskupiego z pierwotnych nasadzeń drzew oprócz dwóch sosen wejmutek został do tej pory jeden świerk syberyjski i jedna jodła. Ten ogród 12 czerwca 1999 roku, po mszy świętej odprawionej na sandomierskich błoniach, odwiedził Jan Paweł II. Wtedy papież zauważył, że brakuje w nim jednego świerku. Pamiętał bowiem to miejsce z poprzednich wizyt m.in. z lat 60-tych, jako metropolita krakowski.

Reklama