W Suskrajowicach odsłonięto pomnik, upamiętniający ofiary niemieckiej okupacji

Data publikacji: 20.06.2021 19:41
Autor: Marcin Marszałek / Kategoria: Wiadomości z regionu
20.06.2021. Suskrajowice. Odsłonięcie pomnika upamiętniającego dwie żydowskie rodziny Katz i Frydman, zamordowane wiosną 1943 roku

20.06.2021. Suskrajowice. Odsłonięcie pomnika upamiętniającego dwie żydowskie rodziny Katz i Frydman, zamordowane wiosną 1943 roku
Fot. Wiktor Taszłow / Radio Kielce

Pomnik upamiętniający dwie żydowskie rodziny Katz i Frydman, zamordowane wiosną 1943 roku, został odsłonięty w miejscowości Suskrajowice koło Chmielnika. Monument będzie przypominać o kobietach i dzieciach zamordowanych przez Niemców w czasie wojny.

Jak powiedział Piotr Wawrzyk, wiceminister spraw zagranicznych, upamiętnieni zostali bestialsko zamordowani ludzie, którzy przede wszystkim byli obywatelami Polski. 

- II Rzeczypospolita była krajem wielonarodowym, jednak wszyscy jej obywatele byli Polakami. Czcimy pamięć tragicznie zmarłych. Jest to szczególnie ważne zwłaszcza dziś, by pamiętać, kto był katem, a kto ofiarą oraz z kogo próbuje się zrobić oprawcę, mimo że w czasie wojny też był ofiarą – mówił Piotr Wawrzyk. 

Paweł Wójcik, burmistrz Chmielnika, wskazał, że odsłonięcie pomnika jest jednym ze świadectw bogatej historii miasta. 

- Inicjatywa, która powstała wśród mieszkańców Suskrajowic i została wsparta przez pracowników Ośrodka Edukacyjno-Muzealnego Sztetl w Chmielniku oraz przez władze gminy zmierzała do upamiętnienia polskiej rodziny żydowskiego pochodzenia. Historię Chmielnika tworzyli ludzie różnych narodowości. Jest to nasza chluba. Możemy dumnie pokazywać, że wszystkie nacje żyły w zgodzie obok siebie - tłumaczył. 

Agnieszka Dziarmaga, kierownik Świętokrzyskiego Sztetla w Chmielniku zaznaczyła, że celem powstania miejsca pamięci było przede wszystkim zachowanie prawdy historycznej o tragicznych wydarzeniach sprzed kilkudziesięciu lat. 

- Pamięć o polskich Żydach przez wiele dziesięcioleci była marginalizowana. Przypuszczam, że takich mało znanych zbrodni są tysiące w całej Polsce. W Suskrajowicach jest nieco inaczej, ponieważ tutaj lokalna ludność zachowała pamięć. Mieszkańcy ustawili tu betonową płytę. Zostawiano kwiaty i znicze. Dlatego nie było innej możliwości, by oficjalnie upamiętnić ofiary i postawić w tym miejscu pomnik – mówiła. 

Jak dodaje, ciała zamordowanych Żydów wciąż spoczywają w miejscu pochówku. Prawdopodobnie pod obecną drogą. 

O wydarzeniach z czasów II wojny światowej znów zrobiło się głośno w marcu tego roku. Tragiczną historię przypomniano w czasie obchodów Europejskiego Dnia Pamięci o Sprawiedliwych w Ośrodku Edukacyjno-Muzealnym Świętokrzyski Sztetl w Chmielniku. 

Grant na budowę pomnika pozyskano ze Stowarzyszenia Żydowskiego Instytutu Historycznego. Prace wsparł urząd gminy. 

Miejsce pamięci jest zlokalizowane przy drodze gminnej. Składa się z dużego kamienia, a także z betonowej płyty, która dotychczas znajdowała się w polu.

Reklama