Władze Ostrowca i powiatu zapomniały o obchodach rocznicowych sowieckiej agresji na Polskę?

Data publikacji: 17.09.2020 20:58
Autor: Emilia Sitarska / Kategoria: Wiadomości z regionu
17.09.2020 Ostrowiec. Uroczystości 81. rocznicy sowieckiej agresji na Polskę

17.09.2020 Ostrowiec. Uroczystości 81. rocznicy sowieckiej agresji na Polskę
Fot. Emilia Sitarska / Radio Kielce

W Ostrowcu Świętokrzyskim odbyły się skromne uroczystości upamiętniające mieszkańców pomordowanych na nieludzkiej ziemi. Jak co roku, mszę w ich intencji zamówili członkowie Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Katyńskiego.

Niestety podczas obchodów rocznicowych sowieckiej agresji na Polskę nieobecni byli włodarze miasta oraz powiatu. Oddelegowano z kolei radnych miejskich i powiatowych.

Historyk Monika Bryła-Mazurkiewicz uważa, że władze powinny się pojawić, ponieważ w ten sposób dają wyraz pamięci i szacunku dla osób, które zginęły. Przypomina, że przez lata wymazywano pamięć o mordowaniu Polaków na Wschodzie.

- Nie wolno było o nich wspominać, ich nazwisk wymieniać, pisać o samym fakcie w podręcznikach. Niestety, ale pozostałości mamy do dziś i w kraju i w Ostrowcu Świętokrzyskim. Są osoby, które bezcześciły tę pamięć, a są do dziś na eksponowanych stanowiskach i efekty tego mamy - mówi Monika Bryła-Mazurkiewicz. Dodaje, że 17 września to trudna data w historii naszej ojczyzny i szczególnie władze samorządowe powinny o niej pamiętać.

Historyk Marek Wójcicki przypomniał, że wiosną 1940 roku pomordowano oficerów Wojska Polskiego, funkcjonariuszy Policji Państwowej i Straży Granicznej. Nazwiska zidentyfikowanych 48 osób widnieją przy ulicy Sandomierskiej, tuż obok pomnika katyńskiego, ale niewykluczone, że pojawią się kolejne.

- Wyruszyli jeszcze przed 1 września na wojnę. Mieli walczyć tylko z nazistami, a okazało się, że 17 września zaatakował nas drugi agresor ze Wschodu. Stali się jeńcami niewypowiedzianej wojny, a potem na mocy ustaleń, 5 marca 1940 roku naszych rodaków zgładzono - przypomina Marek Wójcicki.

W uroczystości wzięła udział reprezentacja stowarzyszenia Ostrowieccy Patrioci. Jak mówi jego prezes Michał Ślusarz, zrzeszenie jako obowiązek traktuje czczenie pamięci bohaterskich Polaków i przypominanie historii Polski. Sam kilka lat temu dowiedział się, że brat jego dziadka, mieszkający na Białorusi, także zginął w Katyniu.

- Jest na białoruskiej liście katyńskiej. Dla mnie te uroczystości są specjalne. Ja tu jestem od paru lat, bo parę lat temu się dowiedziałem, znalazłem pamiątki - mówi Michał Ślusarz. 

Po eucharystii w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusowego przed pomnikiem katyńskim delegacje złożyły kwiaty i znicze.

Reklama