Wójt gminy Kije odrzuca zarzuty komitetu referendalnego

Data publikacji: 24.11.2021 15:54
Autor: Marta Gajda-Kruk / Kategoria: Wiadomości z regionu
Na zdjęciu: Tomasz Socha - wójt gminy Kije

Na zdjęciu: Tomasz Socha - wójt gminy Kije
Fot. Marta Gajda-Kruk / Radio Kielce

W gminie Kije będzie referendum w sprawie odwołania wójta Tomasza Sochy. Grupa mieszkańców, która zabiega o przeprowadzenie głosowania zarzuca mu brak aktywności inwestycyjnej i zabiegów o zdobywanie zewnętrznych dotacji. Wnioskodawcy zlożyli u Komisarza Wyborczego pismo z 514 podpisami poparcia.

Ryszard Kusak, członek komitetu referendalnego, podkreśla, że uzasadnienie wniosku o głosowanie jest obszerne. Jak mówi, w rankingu wydatków inwestycyjnych samorządów za lata 2018-2020, opublikowanym przez Pismo Samorządu Terytorialnego Wspólnota, wśród 1533 samorządów w grupie gmin wiejskich, Kije znalazły się na 1482 miejscu.

- Kolejnym argumentem jest słaba absorpcja środków zewnętrznych. Gmina nie pozyskała żadnej dotacji zarówno z Rządowego Funduszu Dróg Samorządowych, ani Funduszu Rozwoju Przewozów Lokalnych. To także m.in. ignorowanie postulatów mieszkańców, aż po politykę kadrową wójta, która wprowadza chaos i utrudnienia w załatwianiu najprostszych spraw - twierdzi.

Z zarzutami nie zgadza się wójt Tomasz Socha. Twierdzi, że w 2018 roku, ubiegając się o fotel wójta poznał oczekiwania i potrzeby mieszkańców, a następnie stworzył realny plan rozwoju gminy. Dziś, jak mówi konsekwencje realizuje pomysły zawarte w kampanii, a w ciągu trzech lat, gmina Kije pozyskała ponad 18 mln zł. Większa część tych pieniędzy przeznaczona jest na inwestycje.

- Część z nich jest już w trakcie realizacji, m.in. budowa sieci kanalizacyjnej. Tylko w ostatnim czasie gmina otrzymała dofinansowanie w kwocie 8 mln zł z Polskiego Ładu, m.in. na budowę boisk wielofunkcyjnych przy placówkach oświatowych oraz na budowę instalacji fotowoltaicznych na budynkach użyteczności publicznej.  W trakcie trzech lat kadencji udało się spłacić ponad 2 mln długu, jednocześnie nie zaciągając żadnych dodatkowych kredytów, nie ucierpiały też żadne inwestycje gminne - mówi. Dodaje, że w gminie jest przewoźnik, który wykonuje regularne kursy, nie było więc potrzeby ubiegania się o rządowe dotacje.

Teraz komisarz wyborczy przystąpi do weryfikacji list. W ciągu następnych 30 dni wyda postanowienie o przeprowadzeniu lub nieprzeprowadzeniu głosowania. Tomasz Socha o funkcje wójta po raz pierwszy ubiegał się jako kandydat bezpartyjny z list własnego komitetu w 2018 roku. W drugiej turze wyborów zmierzył się z Grzegorzem Woźniczko z Polskiego Stronnictwa Ludowego, zdobywając prawie 61 procent głosów poparcia.

adv adv
Wiadomości
Reklama