Wyjaśniamy, jak dbać o gwiazdę betlejemską. Jest wyjątkowo kapryśna

Data publikacji: 26.12.2020 13:38
Autor: Anna Głąb / Kategoria: Wiadomości z regionu
Gwiazda betlejemska

Gwiazda betlejemska
Fot. Jarosław Kubalski / Radio Kielce

Jedna z najpopularniejszych dekoracji świątecznych, czyli kwiat nazywany gwiazdą betlejemską okazuje się być wyjątkowo wymagający w utrzymaniu. Jak dbać o gwiazdę, aby cieszyła nas jak najdłużej?

Przede wszystkim trzeba ją odpowiednio nawadniać, choć lepiej znosi lekkie przesuszenie, niż przelanie, nie wolno jednak przesuszyć bryły korzeniowej – radzi florystka Izabela Nobis.

- Jeśli poinsecja ma zbyt mokro lub zbyt sucho, wówczas liście więdną, żółkną, a nawet opadają. Gdy ziemia w doniczce nadmiernie przeschnie, liście zwiędną i nawet jeżeli roślinę szybko podlejemy, to najniżej położone liście z czasem i tak zżółkną i opadną - tłumaczy.

Jeszcze bardziej szkodliwe jest dla niej zbyt obfite podlewanie, bo powoduje gnicie korzeni i rozwój chorób grzybowych. Trzeba zadbać, aby doniczka miała otwory odpływowe. Do podlewania gwiazdy betlejemskiej możemy użyć odstanej wody z kranu o temperaturze pokojowej. Jeśli woda będzie zbyt zimna, roślina może doznać szoku termicznego.

Ilość wody powinna wynosić około 10 proc. objętości osłonki. To oznacza, że poinsecja w doniczce o średnicy 12 cm powinna otrzymywać 70–90 ml wody oraz 100–130 ml na doniczkę o średnicy 14 cm. Ze względu na niewielką ilość gleby w doniczce, miniaturowe odmiany poinsecji są bardziej narażone na przesuszenie. Ponadto gwiazda betlejemska woli niższe temperatury, źle czuje się przy kaloryferach i telewizorach.

Jeżeli używamy ciętych kwiatów gwiazdy betlejemskiej, trzeba po ścięciu wypłukać biały sok wypływający z łodygi, a później zanurzyć jej koniec w wodzie o temperaturze 80 stopni. To pozwoli zachować świeżość na dłuższy czas.

W rodzimym klimacie poinsecja rośnie jako krzew i może dorastać nawet do 4 m wysokości. W XIX wieku sprowadził ją Joel Poinsett – ambasador Stanów Zjednoczonych w Meksyku, doktor i pasjonat botaniki, od jego nazwiska pochodzi nazwa kwiatu. Do Europy trafiła dzięki przyrodnikowi Alexandrowi von Humboldtowi, który przywiózł ją z podróży do Ameryki. W Berlinie została skatalogowana i otrzymała nazwę botaniczną Euphorbia pulcherrima (najpiękniejsza z euforbii).

Podobne wiadomości
Reklama