Wyjątkowa wystawa w londyńskim Muzeum Designu

Data publikacji: 31.07.2020 18:23
Kategoria: Wiadomości z kraju /Źródło: IAR
Londyn. Wystawa „Electronic: from Kraftwerk to The Chemical Brothers”

Londyn. Wystawa „Electronic: from Kraftwerk to The Chemical Brothers”
Fot. designmuseum.org

Syntezatory, płyty, multimedialne instalacje i wszechobecny beat - to wszystko opowiada na wystawie w londyńskim Muzeum Designu historię muzyki elektronicznej: kultury wokół niej stworzonej, mody oraz stylu projektowania klubów i dekoracji scenicznych. To pierwsza wystawa, otwarta na Wyspach od czasu wybuchu epidemii.

Pulsujący rytm towarzyszy nam podczas podróży do Detroit, gdzie narodziło się techno, do Chicago, gdzie powstał house, i do Berlina - dzisiejszej stolicy muzyki elektronicznej. Podróż zaczyna się jednak na początku minionego wieku. Znajdziemy tu Telharmonium, uważany za pierwszy w historii syntezator. Rok produkcji? -1901. W gablotach kolejne modele, a także unikalne egzemplarze robioną "metodą garażową" przez muzyków różnych generacji.

Zaglądamy do studia Jean-Michela Jarre'a. Jest tu jego słynna laserowa harfa. Członkowie grupy Kraftwerk pojawiają się w formie trójwymiarowych postaci - awatarów znanych z ich tournée przed trzech lat. Jest też akcent polski. Wśród zebranych tu ważnych dla historii gatunku nagrań jest również płyta Włodzimierza Kotońskiego z 1973 roku.

Kulminacja wystawy to multimedialna instalacja, specjalnie przygotowana przez Adama Smitha i Marcusa Lyalla, na co dzień odpowiedzialnych za wizualizację podczas koncertów Chemical Brothers.

- Mamy tu film, dym, kule dyskotekowe, lasery, dźwięk. W obecnych czasach to doświadczenie najbliższe wizycie w klubie - mówi Polskiemu Radiu kuratorka wystawy, Gemma Curtin.

I podkreśla, że łączenie różnych form wyrazu, oddziaływanie na wszystkie zmysły jest charakterystyczną cechą kultury muzyki elektronicznej. Wynika to po części z faktu, że DJ - w przeciwieństwie do muzyka rockowego - jest "uwięziony" za zestawem gramofonów, a jego ograniczone możliwości ekspresji trzeba niejako nadrobić w innych sferach.

Zwiedzanie w czasach pandemii wygląda inaczej. Konieczna jest wcześniejsza rezerwacja, obowiązkowe są maseczki, dochodzi do tego kontrola liczby ludzi, przebywających naraz na wystawie. Trzeba także przynieść własne słuchawki.

adv adv
Wiadomości
Reklama