Zapomniane ruiny w daleszyckich lasach [ZDJĘCIA, PODCAST]

Data publikacji: 24.10.2021 13:09
Autor: Dionizy Krawczyński / Kategoria: Wiadomości z regionu
24.10.2021. Niwki Daleszyckie. Pozostałości niemieckiego tartaku

24.10.2021. Niwki Daleszyckie. Pozostałości niemieckiego tartaku
Fot. Dionizy Krawczyński / Radio Kielce

Przemierzając daleszyckie lasy nawet uważny obserwator nie zauważy pozostałości po betonowych obiektach, które znajdują się kilka metrów od drogi. Ich duże rozmiary świadczą, że był tu ….. no właśnie! Niewiele osób wie, jaką tajemnicę kryje to miejsce.

W 1923 roku rozbudowano linie kolejki wąskotorowej, która z Kielc przez Leszczyny i Górno prowadziła do Niwek Daleszyckich. Służyła do wywozu z lasu ściętych drzew. Z biegiem czasu w okolicy „spotykały" się kolejki wąskotorowe biegnące z trzech różnych kierunków.

- Na miejscu stały dwa budynki służbowe kancelarii ruchu oraz drużyny parowozowej obsługującej kolejkę leśną należącą do Państwowego Zarządu Kolei Leśnych w Zagnańsku – mówi nam Paweł Kosin z Nadleśnictwa Daleszyce, z którym odwiedzamy to miejsce.  

- Betonowe ruiny nie są jednak pozostałościami po kolejowych zabudowaniach – dodaje.

LOKALIZACJA POZOSTAŁOŚCI BUDOWLI

Podczas II wojny światowej okupanci prowadzili na terenie lasów daleszyckich rabunkową gospodarkę leśną na olbrzymią skalę. Do wywożenia ściętych drzew służyły im linie kolejki wąskotorowej. Aby zwiększyć „produkcję” okupanci zbudowali na miejscu tartak, w którym cięte było drewno.

-To właśnie pozostałości po niemieckim tartaku, który został zbudowany w 1940 roku. Mimo, że są zarośnięte, to jeszcze dziś są świadectwem ogromu budowli – dodaje leśnik.

W okolicy tartaku znajdowało się kilka baraków, w których kwaterowali Niemcy ochraniający obiekt. Niestety nie wiemy, w którym miejscu stały, ale to właśnie one były celem partyzanckiego ataku w marcu 1944 r.

Tartak funkcjonował do przełomu lipca i sierpnia 1944 roku, kiedy to ze względu na nasilenie działań partyzanckich i zbliżającego się frontu został zlikwidowany. Natomiast maszyny przeniesiono podobno gdzieś na ziemię łódzką.

Leśnicy zastanawiają się w jaki sposób pokazać pozostałości tartaku turystom.

- Zapewne postawimy tablice informacyjne – mówi Paweł Kosin.

- Większym problemem jest jednak zabezpieczenie ruin, aby nikomu nic się nie stało - dodaje.

Historię partyzanckiego ataku na tartak przedstawiamy w najnowszym odcinku słuchowiska: Obrazy Wojennych Zdarzeń.

Reklama